Od zniżki notowań rozpoczęły środowe sesje indeksy nowojorskie. W centrum uwagi znalazły się tym razem akcje spółek technologicznych. Pozbywano się ich pod wpływem pesymistycznej prognozy czołowego producenta sieci internetowych Cisco Systems, który oczekuje ogólnego spadku zamówień w sektorze high-tech. W ślad za jego notowaniami obniżyły się ceny walorów Juniper Networks, Nortel Networks i Corning, a także wytwórcy komputerów osobistych Dell. W odwrocie znalazły się również notowania wytwórców półprzewodników oraz dostawców oprogramowania. Na tym tle uwagę zwracało spore zainteresowanie papierami PeopleSoft, którego przejęcie na korzystniejszych warunkach zaproponował większy rywal - Oracle.

Tymczasem Instytut Zarządzania Podażą poinformował, że aktywność w amerykańskim sektorze usług wzrosła w styczniu wyraźniej niż przewidywano. Jednocześnie opublikowano dane wskazujące na dalsze zwiększenie w grudniu zamówień w przemyśle. Informacje te poprawiły trochę atmosferę. Do godz. 22.00 naszego czasu Dow Jones stracił 0,32%, a Nasdaq spadł o 2,53 %.

W podobnym nastroju zaczął się dzień na giełdach europejskich. I tu negatywna ocena rynku high-tech przez Cisco Systems pobudziła spadek notowań Alcatela, Ericssona i Siemensa. Staniały też walory liczących się eksporterów do USA, takich jak producent oprogramowania SAP oraz wytwórca półprzewodników Infineon, gdyż zwątpiono w akcję państw G-7, która miałaby zahamować deprecjację dolara.

Spadek sprzedaży niektórych modeli aut w USA zniechęcił inwestorów do papierów firm motoryzacyjnych Volkswagen, BMW i Daimler Chrysler, chociaż dużo lepsze wyniki tego ostatniego w IV kwartale zahamowały zniżkę jego notowań. Tymczasem mniejsze wpływy zachęciły do pozbywania się akcji France Telecom, a wolniejszy niż oczekiwano wzrost zysku w 2003 r. do wyprzedaży walorów firmy farmaceutycznej Roche. Powodzeniem cieszyły się natomiast akcje linii lotniczych Ryanair, które dodatnio ocenił Deutsche Bank. Po zahamowaniu spadku FT-SE 100 wzrósł o 0,18%. CAC-40 stracił 0,84%, a DAX 0,72%.