Jaroma - to jarocińska spółka, która zajmuje się produkcją maszyn do obróbki drewna. - Podpisaliśmy z nią list intencyjny, który może umożliwić przejście od współpracy handlowej, do zaangażowania kapitałowego w WFM - mówi Wojciech Krych, prezes meblowej spółki.
W pierwszym etapie Jaroma może zapewnić środki na zakup surowców, których giełdowej spółce brakuje. Niewykluczone, że przyjmie to formę pożyczki, która w przyszłości może zostać skonwertowana na akcje . - WFM ma pełen portfel zamówień. Niestety, mimo mocy produkcyjnych, nie może ich zrealizować ze względu na brak płynności - mówi prezes.
- Zasady i stopień ewentualnego zaangażowania Jaromy uzależnione są od decyzji dotychczasowych akcjonariuszy WFM - twierdzi prezes. Dodaje, że cały proces ewentualnego wejścia Jaromy do spółki ma szansę zakończyć się w bieżącym roku i ma wstępne poparcie głównych akcjonariuszy.
- Jeśli nasz plan się powiedzie mamy szansę podwoić przychody z 2003 r. - zapowiada W. Krych. Po III kw. ubiegłego roku meblowa spółka na poziomie jednostkowym poniosła 5,6 mln zł straty, przy przychodach 22 mln zł. WFM czeka na zatwierdzenie przez sąd układu z wierzycielami.