Vodafone, największy operator telefonii bezprzewodowej na świecie, podał w oświadczeniu, że "bada, czy potencjalna transakcja z AT&T Wireless leży w interesie akcjonariuszy". Rzecznik firmy Ben Padovan odmówił dalszych wyjaśnień. Zdaniem anonimowych informatorów, Vodafone równocześnie rozmawia z Verizon Communications na temat wyjścia z Verizon Wireless, joint venture, w którym Brytyjczycy mają 45% udziałów. Firma ta jest liderem na rynku telefonii komórkowej w USA.
- Na obecnym etapie nie jest dla mnie jasne, czy zakup AT&T Wireless za cenę ponad 35 mld USD faktycznie przyniósłby jakieś korzyści akcjonariuszom - stwierdził w wywiadzie dla telewizji Bloomberga Bob Parker, wiceprezes Cresit Suisse Asset Management. Na razie z nieformalną ofertą przejęcia AT&T za ok. 30 mld USD wyszli BellSouth i SBC Communications. Zamierzają połączyć spółkę z należącym do nich Cingularem, drugim operatorem na rynku.
Sprzedaż przez Vodafone udziałów w Verizon, które według analityków mogą być warte ponad 20 mld USD, pomogłaby sfinansować ofertę na AT&T Wireless i oddaliłaby możliwy sprzeciw urzędów antymonopolowych. Brytyjczycy zapewne będą się starać o taką konstrukcję umowy z Verizon, by w przypadku niepowodzenia w przetargu na AT&T, pozostać na amerykańskim rynku.
Wielu inwestorów uważa, że Vodafone nie powinien ubiegać się o AT&T Wireless, ponieważ przyczyni się to do przeceny akcji i drenażu zasobów gotówki. Od 14 stycznia, kiedy pojawiły się pierwsze pogłoski o możliwości przejęcia przez Brytyjczyków amerykańskiego operatora, akcje Vodafone straciły 9,2%. Po wczorajszym oświadczeniu kurs nie zmienił się istotnie, o kilka procent zdrożały natomiast papiery AT&T Wireless.