Potwierdziły się nasze informacje, że po kilku latach spadku ubiegłoroczne przychody spółki są nieco wyższe niż w 2002 r. Sięgają 27,7 mln zł. Wyniki za IV kwartał dają nadzieję na zachowanie wzrostu, zwłaszcza gdyby utrzymał się korzystny dla firmy kurs euro (eksport zapewnia około połowy przychodów). Sprzedaż wyniosła w tym czasie 8 mln zł, wobec 6 mln zł rok wcześniej. Firma, producent m.in. garniturów, obniżyła bardzo wyraźnie koszty sprzedaży i ogólnego zarządu. Wynik ze sprzedaży jest więc zdecydowanie lepszy niż w 2002 r., ale wciąż ujemny (2,8 mln zł).
Spółce pomogły jednak zdarzenia nadzwyczajne, takie jak np. układ z wierzycielami czy umorzenie zobowiązań wobec ZUS w ramach restrukturyzacji należności publicznoprawnych. To spowodowało wzrost przychodów operacyjnych i finansowych oraz sprawiło, że przedsiębiorstwo wykazało zyski nadzwyczajne. W skali roku korzyści z tych wszystkich tytułów wyniosły kilka milionów złotych. Dzięki nim firma mogła się pochwalić na koniec roku zyskiem z działalności operacyjnej (0,24 mln zł; na koniec września miała stratę) oraz pierwszym od wielu lat zyskiem netto. Wyniki kontrastują z dużymi stratami za 2002 r. (na poziomie operacyjnym i netto odpowiednio 7,6 i 5,5 mln zł). Ponieważ jednak poprawa wiąże się w dużej mierze ze zdarzeniami jednorazowymi, osiągnięcie lepszych rezultatów w tym roku będzie uzależnione przede wszystkim od zwiększenia sprzedaży. Jak deklarują przedstawiciele zarządu, celem na ten rok jest wzrost przychodów i zysk ze sprzedaży. Ma być osiągnięty m.in. dzięki umocnieniu pozycji na rynku krajowym.