Miller zapowiedział we wtorek, że na konwencji Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD) 6 marca zrezygnuje z kierowania partią. Według mediów część polityków Sojuszu oczekuje, że po konwencji wzmogą się naciski na ?osłabionego Millera", by ustąpił także ze stanowiska szefa rządu.
?Dzisiaj - i podkreślam to - zmiany rządowe są nadzwyczaj ryzykowne dla Polski. Nie dla Millera - dla Polski. Dlatego, że nie ma ukształtowanej większości parlamentarnej w Sejmie. Możemy znaleźć się w sytuacji, że będzie wiele tygodni prób zmiany tego rządu, a dziać się to będzie w momencie, kiedy rozgrzebany jest plan Hausnera, czyli uporządkowania finansów publicznych" - powiedział Kwaśniewski w środę w wywiadzie dla radiowej Trójki.
Prezydent przypomniał, że do wejścia Polski do Unii Europejskiej pozostało jeszcze 72 dni, których nie można stracić na szukanie wątpliwej jego zdaniem większości w Sejmie, która obdarzyłaby wotum zaufania nowego premiera.
?Moim zdaniem fundowanie sobie na własne życzenie takiego kryzysu rządowego w tej chwili byłoby nieodpowiedzialne. Natomiast gdyby się okazało np., że dla planu Hausnera nie ma większości - i o tym też rozmawiałem z premierem - to ja też jestem zwolennikiem przyspieszonych wyborów" - powiedział także prezydent.
Jednakże zapytany, do kiedy Miller powinien pozostać premierem, prezydent odpowiedział: ?Na pewno polityczną próbą będzie 13 czerwca, czyli wybory europejskie. Na pewno będzie wielka dyskusja polityczna po wyborach".