Ifo, które po raz pierwszy obejmowało całe Niemcy, a nie tylko ich zachodnią część, spadło pierwszy raz od kwietnia 2003 roku. Ze szczegółowego opisu wynika, że przedsiębiorcy nieco lepiej oceniają obecną sytuację gospodarczą, natomiast wyraźnie pogorszyły się ich oczekiwania co do przyszłości. Subindeks sytuacji bieżącej wzrósł do 92,6 z 92,5 punktu, natomiast subindeks oczekiwań spadł do 100,4 ze 102,9 punktu. "Niekorzystne tendencje widać szczególnie w branży hurtowej i przemyśle wytwórczym, gdzie pogorszyła się zarówno ocena bieżącej sytuacji jak i oczekiwania" - podał instytut w komunikacie. "Niewielkie pogorszenie nastąpiło także w budownictwie, natomiast poprawił się klimat w handlu detalicznym" - czytamy dalej. Według instytutu mocne euro negatywnie odbija się na nastrojach w przemyśle, ale odpowiedzi ankietowanych co do perspektyw eksportu są wciąż pozytywne. Ifo podkreśla
jednak konieczność utrzymania kursów walutowych pod kontrolą. "Widzimy już efekty aprecjacji euro, a wydatki konsumentów nie rosną. Potrzebujemy
wzrostu popytu wewnętrznego by podtrzymać ożywienie" - powiedział Rainer Sartoris, ekonomista z HSBC Trinkaus. Indeks Ifo sporządzany jest na podstawie ankiety prowadzonej wśród 7.000 niemieckich przedsiębiorstw. Rynek traktuje go jako zapowiedź przyszłych trendów w gospodarce Niemiec i kluczowy wskaźnik klimatu koniunktury w całej strefie euro.
((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagowała: Barbara Woźniak; Reuters Messaging: [email protected]"
[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]"