Przegłosowana przez posłów w ubiegłym tygodniu ustawa o VAT podwyższa do 22% stawkę tego podatku na materiały budowlane. Ministerstwo Finansów deklarowało jednak już wcześniej, że celem nie było tu zwiększenie dochodów budżetowych, ale dostosowanie prawa do przepisów unijnych. Właśnie dlatego resort przygotuje projekt ustawy, na podstawie której podatnicy będą mogli otrzymać zwrot różnicy między 22- a 7-proc. VAT-em. Ministerialna propozycja, która jest na razie w uzgodnieniach międzyresortowych, istotnie ogranicza jednak grupę podatników, którym przysługiwałby taki zwrot. Prawo do zwrotu dotyczyłoby tylko inwestycji wymagających pozwoleń na budowę, w dodatku prowadzonych wyłącznie przez osoby, które nie korzystały wcześniej z ulg mieszkaniowych. Dodajmy, że swój projekt ustawy o zwrocie VAT przygotowuje również Ministerstwo Infrastruktury. Szczegóły tej propozycji nie są jednak znane.

Ponieważ podwyżka VAT na materiały budowlane nie miała mieć charakteru fiskalnego, Związek Pracodawców - Producentów Materiałów dla Budownictwa nie widzi powodu, żeby tak znacząco ograniczać prawo do zwrotu podatku. W myśl jego propozycji część zapłaconego VAT-u odzyskać będą mogły również osoby, które sfinansowały inwestycje mieszkaniowe, nie wymagające pozwolenia na budowę. W takich przypadkach zwrot 15/22 (czyli 68,18%) zapłaconego VAT-u należałby się, gdyby łączna kwota wydatków (netto) mieściła się w granicach 500 zł - 50 tys. zł.

Związek szacuje, że zwrot VAT będzie oznaczał konieczność wydania z budżetu od 600 do 800 mln zł rocznie. Zaznacza jednocześnie, że ustawa o VAT daje budżetowi dodatkowe dochody z tytułu wyższej stawki tego podatku na inwestycje niemieszkaniowe. W opinii Ryszarda Kowalskiego, prezesa związku, ta propozycja jest zgodna z zapowiedziami rządu.

Pomysł ma już poparcie części parlamentarzystów, głównie opozycyjnych. Pozytywnie wyrażali się o nim m.in. Marek Zagórny z PO oraz Barbara Marianowska z PiS. - Jest pewne, że zwrot dla tych, którzy budują samodzielnie i remontują, musi być, bo taka była umowa: likwidacja ulg w zamian za zwrot VAT - powiedział nawet poseł Zbigniew Janowski z SLD.

Barbara Marianowska uważa, że optymalną na całe budownictwo mieszkaniowe byłaby stawka 7%. Padła także propozycja, aby wprowadzić trzeci poziom VAT-u, który objąłby zarówno mieszkania, jak i materiały budowlane. Zdaniem R. Kowalskiego, gdyby było to np. 10%, podwyżka podatku nie wpłynęłaby praktycznie na ceny końcowe mieszkań. Z szacunków Związku Pracodawców - Producentów Materiałów dla Budownictwa wynika, że wzrost VAT-u o 3 pkt proc. sfinansowaliby producenci materiałów budowlanych (1,8 pkt proc.) oraz deweloperzy (1,2 pkt proc.). - Dla wyliczeń, np. inflacji, taki wzrost podatku będzie niezauważalny - przekonuje Ryszard Kowalski.