?Nie widzimy żadnego powodu, dla którego mielibyśmy poprzeć wehikuł marketingowy SLD" - powiedziała Zyta Gilowska, czołowy polityk Platformy. ?Nawet symbolicznie nie przyłożymy ręki do popierania rządu Leszka Millera" - dodała.
Od poparcia PO dla programu Hausnera, przygotowanego przez mniejszościową koalicję Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD) i Unii Pracy (UP), w znacznej mierze zależał los reformy finansów publicznych, niezbędnej dla powstrzymania drastycznego wzrostu długu publicznego w relacji do PKB.
?Są trzy istotne powody, dla których Platforma Obywatelska planu nie przyjmie" - powiedział Tusk.
Pierwszym powodem jest to, że zdaniem PO realizacja planu oszczędnościowego nie doprowadzi do realizacji jego podstawowego celu, jakim jest powstrzymanie relacji długu publicznego do PKB powyżej konstytucyjnego limitu 60% (wobec 50-51% na koniec 2003 roku).
?Rozwiązania przyjęte w pakiecie wicepremiera Hausnera nadal utrzymują groźbę zadłużenia publicznego na poziomie 60% w stosunku do PKB, a co to oznacza - wszyscy dobrze wiemy. Oceniamy w tym fragmencie pakiet Jerzego Hausnera jako pozorny i nieoddalający ryzyka przekroczenia bariery konstytucyjnej 60%" - powiedział Tusk.