Ubiegły rok był bardzo udany dla jednego z największych krajowych producentów uszczelek i pasów klinowych. Ten rok zapowiada się jeszcze lepiej. Władze prognozują wzrost przychodów do 306,6 mln zł (263 mln zł w ubiegłym). - Prawie połowa sprzedaży będzie pochodzić z eksportu - mówi Marek Łęcki, prezes Stomilu Sanok. Zwiększona sprzedaż oraz korzystny kurs euro ma pozwolić na wypracowanie niemalże 72 mln zł zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację (EBITDA). Spółka planuje zakończyć rok zyskiem operacyjnym 47,3 mln zł.

W lutym br. sanocka firma sprzedała 40% udziałów spółki Pass-Stomil niemieckiemu partnerowi (miał już pozostały pakiet). Zdaniem prezesa, zysk przed opodatkowaniem z tego tytułu to ponad 12 mln zł. "Na czysto" Stomil chce zarobić w 2004 r. 37,65 mln zł. Oznacza to wzrost rentowności netto do 12,3% (z 7,7% w 2003 r.).

Najprawdopodobniej cały ubiegłoroczny zysk (20,26 mln zł) pozostanie w spółce. W budżecie nie przewidziano wypłaty dywidendy dla akcjonariuszy. Związane jest to po części z przewidywanymi wydatkami. - Na inwestycje w 2004 r. chcemy przeznaczyć 33 mln zł, co jest efektem przesunięcia części ubiegłorocznych planów na bieżący rok - informuje M. Łęcki. - W 2003 r. dokonaliśmy inwestycji za ok. 18 mln zł, wobec 25 mln zł zakładanych - dodaje.

Wczoraj kurs spółki zwyżkował o 3,7%, do 141 zł. Od początku roku posiadacze akcji mogli zarobić ponad 30%.