Miniony tydzień to powrót do schematu z bardzo dobrym poniedziałkiem i raczej mierną środkową częścią tygodnia. Dosyć charakterystyczne jest również, że w kolejnych dniach nie udawało się zamknąć indeksu na poziomie bliskim dziennemu maksimum. Tak było w piątek. Wyjątkiem było zachowanie kontraktu, co świadczy o dużym optymizmie. Chociaż zawsze wskazywałem, że "baza z reguły się myli", to tym razem wydaje mi się, że jest szansa na wygenerowanie bardziej trwałego wzrostu.
W zeszłym tygodniu swoim zachowaniem zwracał uwagę kontrakt PKMH4. Rzeczywiście, kluczowe znaczenie w obrazie całego tygodnia miał poniedziałek, który charakteryzował się zdecydowaną dominacją byków. Zaskoczyła mnie trwałość wybicia powyżej bariery 200 zł. Wydaje mi się zatem, że jeżeli uda się utrzymać optymizm dłużej niż tylko na początku tygodnia, jest spora szansa na bardzo energiczne wzrosty. To z kolei powinno się przełożyć na wzrost płynności kontraktu.
Za sprawą poniedziałkowej sesji również w przypadku kontraktu PKNH4 udało się wybicie górą z konsolidacji. Towarzyszyło temu zwiększone zainteresowanie inwestorów na rynku spot, co daje nadzieję na kontynuację hossy. Kluczowe jednak znaczenie ma utrzymanie luki hossy utworzonej między piątkową a poniedziałkową sesją. Należy jednak zachować bardzo dużą czujność, gdyż zakrycie luki może doprowadzić do powstania wyspy odwrotu, a więc bardzo niekorzystnej formacji świecowej.
Całkowicie impet, niestety, stracił mój ulubiony do niedawna kontrakt KGHH4. Kolejny raz barierą nie do przejścia okazał się poziom 33 zł, który obecnie stanowi najbardziej poważny opór. Bez zdecydowanego ożywienia na całym rynku będzie go trudno pokonać.