Notowania złotego w ostatnich dniach ustabilizowały się. Głównym czynnikiem determinującym wahania naszej waluty są zmiany kursu euro do dolara. Lutowa wyprzedaż wspólnej waluty wprowadziła sporo zamieszania w szeregach zwolenników dalszego wzrostu jej wartości. Reakcje rynku na napływające informacje nie są czytelne. Wysoki deficyt handlowy USA w styczniu nie odstraszył od dolara, tak samo jak krwawe zamachy w Hiszpanii nie wpłynęły na wyprzedaż euro. Co również ciekawe, ostra przecena na amerykańskich giełdach nie przełożyła się na spadek kursu dolara. Ostatecznie na koniec tygodnia notowania euro wróciły do minimum z początku miesiąca. To skłania do przekonania, że na początku tygodnia może dojść do zniżki w okolice 1,2.
Złotemu pomogły w końcówce piątkowej sesji dane o deficycie na rachunku bieżącym. Były one znacznie lepsze od oczekiwań. Po południu dolar był wyceniany na 3,871 zł, natomiast euro 4,743 zł, najmniej od 26 stycznia. Wspólna waluta jest już prawie 20 gr tańsza niż w końcu lutego.