- Jestem przekonany, że syndyk znajdzie dla Wirtualnej Polski nowego właściciela i jego działalność będzie kontynuowana - powiedział na wczorajszej konferencji Marek Borzestowski, prezes WP. Przyznaje, że tylko cud może uratować portal przed bankructwem. - Ale cuda się zdarzają - stwierdził. Portal nie ma pieniędzy na bieżącą działalność. Nie reguluje zobowiązań. Zadłużenie WP sięga 32 mln zł, z czego 30 mln zł to dług wobec TP Internet - głównego udziałowca. Reszta jest generowana przez bieżące koszty. Kwota szybko się powiększa.
Ratunkiem dla WP byłby zastrzyk pieniędzy. Do tego potrzebna jest zgoda między akcjonariuszami. A tej nie ma. Wczoraj miały się rozpocząć rozmowy na temat wycofania się TP Internet z inwestycji w portal. Na ostatnim walnym zgromadzeniu Wirtualnej Polski (2 marca) mniejszościowi udziałowcy złożyli propozycje, że chcą przejąć kontrolę nad portalem. Miałoby się to dokonać w drodze umorzenia akcji będących w posiadaniu inwestora strategicznego. Inicjatywa spotkała się z zainteresowaniem TP Internet, który zadeklarował, że chce rozmawiać na temat tej propozycji. Jednak spotkanie zaplanowane na poniedziałek, 15 marca, nie doszło do skutku. Strony przedstawiają odmienne tłumaczenia zaistniałej sytuacji. TP Internet uważa, że i mniejszościowi udziałowcy wycofali się z propozycji. Ci odpowiadają, że to nieprawda, a swoją nieobecność tłumaczą faktem, że TPI ponownie zapowiedział, że na dzisiejszym walnym zgromadzeniu WP nie będzie głosować za podwyższeniem kapitału spółki. Po południu TPI oznajmił, że jest gotowy oprócz umorzenia swoich akcji, umorzyć także całą pożyczkę, jakiej udzielił WP. - Jest to krok we właściwym kierunku. Mamy nadzieję, że kolejnym będzie zgoda w sprawie podwyższenia kapitału przez WP - powiedział przedstawiciel akcjonariuszy mniejszościowych. Decyzja jest w rękach TPI, który kontroluje przeszło 80% kapitału WP.
Burza medialna wokół portalu ma negatywny wpływ na jego wizerunek. - Od początku marca obserwujemy wyraźny odpływ reklamodawców, którzy nie chcą być kojarzeni z firmą, która ma kłopoty - mówił przedstawiciel WP. Szacuje, że sprzedaż reklam spadła o kilkadziesiąt procent.