Ceny ropy naftowej na londyńskiej giełdzie nieznacznie spadły, gdyż analitycy spodziewali się wzrostu amerykańskich zapasów tego surowca. Raport Departamentu Energetyki będzie opublikowany dzisiaj po południu i oczekuje się, że w minionym tygodniu rezerwy w USA wzrosły o 850 tys. baryłek. Taka prognoza wynika między innymi z tego, że tydzień wcześniej import ropy do USA był aż o 28% większy niż o takiej samej porze przed rokiem. Wczorajszy spadek cen był też niewątpliwie reakcją na największe od tygodnia poniedziałkowe wzrosty, w wyniku których ropa, zarówno w Londynie jak i w Nowym Jorku, była najdroższa od roku. Stało się tak po wypowiedziach ministrów do spraw ropy Kataru i Wenezueli, którzy zapewnili, że OPEC jednak dokona w kwietniu cięć dostaw ze względu na przewidywany spadek popytu w II kwartale, kiedy kończy się sezon grzewczy na północnej półkuli. Zdaniem OPEC, tak wysokie obecnie ceny są bardziej wynikiem spadku kursu dolara wobec euro i jena oraz spekulacji na rynku niż braków w podaży. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w kwietniu kosztowała wczoraj 33,31 USD, wobec 33,80 USD na poniedziałkowym zamknięciu.

Ceny miedzi rosły wczoraj drugi dzień z rzędu i ustanowiły w Londynie dwutygodniowe maksimum. Przyczyniły się do tego informacje o ciągłym spadku zapasów i prognozy, że popyt znacznie przewyższy popyt w tym roku. O tym, że popyt zwiększa się, świadczą dane o wzroście produkcji przemysłowej w USA, a przede wszystkim o znacznym wzroście importu do Chin. Do tego kraju, który zużywa najwięcej miedzi na świecie, w pierwszych dwóch miesiącach br. sprowadzono 278 tys. ton surowej miedzi, aż o 53% więcej niż w takim samym okresie przed rokiem. Po południu na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę miedzi z dostawą za trzy miesiące płacono 2977 USD, wobec 2930 USD na poniedziałkowym zamknięciu.

Kontrakty terminowe na złoto ponownie zdrożały, czego przyczyną był spadek kursu dolara wobec euro i jena, co zwiększa atrakcyjność złota jako bezpiecznej lokaty kapitału. Dolar taniał zaś w wyniku przekonania, że Fed nie zmieni stóp procentowych w USA i nadal będą one dwa razy niższe niż w strefie euro. Uncja złota z dostawą w kwietniu zdrożała na nowojorskim rynku Comex o 1,1 USD, do 400,7 USD.