Otwarcie wczorajszej sesji na rynku kasowym wypadło nadspodziewanie optymistycznie. Niestety, WIG20 w błyskawicznym tempie stracił (głównie za sprawą KGHM) ponad 15 punktów i przez dalszą część sesji trwało mozolne odrabianie strat. Ten niezbyt pasjonujący okres ubarwiło jedynie kilka dużych transakcji na akcjach TP. Aktywność inwestorów była przyzwoita, a tradycyjnie największym zainteresowaniem cieszyły się walory KGHM, PKN, PKO i TPSA. Indeks WIG20, który w poniedziałek zszedł do dolnego ograniczenia kanału trendowego przebiegającego obecnie w okolicy poziomu 1725 punktów, wczoraj kontynuował rozpoczęte we wtorek odreagowanie. Naszej giełdzie pomaga trochę dość dobra atmosfera na zachodnich parkietach, jednak trwałość tego ożywienia może być dyskusyjna.
W ubiegłym tygodniu nasz rynek wyglądał tak, jakby miał zamiar testować szczyt z 8 marca, ale wydarzenia w Madrycie skutecznie skomplikowały sytuację. Niespodziewany wynik hiszpańskich wyborów, a zwłaszcza zapowiedź lidera socjalistów o realizacji przedwyborczych obietnic odnośnie wycofania wojsk z Iraku zostanie odczytana jako sukces terrorystów. Oznacza to groźbę kolejnych zamachów w Europie. Z tego powodu inwestorzy pozostający na rynku mogą być bardzo nerwowi i wyczuleni na najmniejsze symptomy zagrożenia.
Nasz rynek oprócz problemów globalnych ma jeszcze swoje własne. Przegłosowywanie kolejnych ustaw z pakietu Hausnera na razie uspokoiło inwestorów. Złoty umocnił się ostatnio, a wczoraj MF sprzedało bez problemu obligacje pięcioletnie za 2,3 mld zł. Po stronie pozytywów mieliśmy również inflację za luty niższą od oczekiwań i niższy deficyt obrotów bieżących. Problem w tym, że te czynniki prawdopodobnie zostały już zdyskontowane, zatem dalsze wzrosty mogą mieć ograniczony zasięg.
Zwróć uwagę na:
Strzelec - dzięki zastrzykowi gotówki z ostatniej emisji można mieć nadzieję, że spółka najgorszy okres ma już za sobą. Warto obserwować wyniki kwietniowych zapisów na obligacje zamienne.