Na razie nie wiadomo, jak będą głosować w piątek posłowie z SLD, UP, PiS i LPR. Tylko PO deklaruje, że poprze projekt. Za odrzuceniem go w całości mają głosować PSL i Samoobrona.
Trzecie czytanie ustawy o funduszach odbędzie się w Sejmie po raz drugi. Pierwsze miało miejsce w grudniu ub.r. W Sejmie wybuchła wtedy awantura, a marszałek Marek Borowski zdecydował o zdjęciu głosowania z porządku obrad. Na następny dzień zwołał nieformalne spotkanie, podczas którego posłowie dyskutowali o kontrowersyjnych zapisach z przedstawicielami Ministerstwa Finansów i Komisji Papierów Wartościowych.
Najwięcej zastrzeżeń parlamentarzystów budziły zapisy dotyczące funduszy sekurytyzacyjnych, które mają inwestować w wierzytelności. Nie podobała im się rządowa propozycja "wyposażenia" tych funduszy w tzw. sekurytyzacyjny tytuł egzekucyjny. Na jego podstawie mają one dochodzić swoich praw od dłużników. Wątpliwości dotyczące tych regulacji mieli posłowie prawie wszystkich klubów parlamentarnych, w tym SLD, PSL, UP i Samoobrony.
Kolejny zarzut - podnoszony przez posłów z UP i LPR - dotyczył opodatkowania transakcji sekurytyzacyjnych. Według tych ugrupowań, przy okazji sprzedaży wierzytelności funduszom, banki będą unikać podatków. LPR wyliczyła, że budżet będzie na tym tracił miliardy złotych rocznie.
M. Borowski zwrócił się do ministerstwa o wyjaśnienie tych kwestii. Na kompletną odpowiedź czekał trzy miesiące. MF podtrzymało swoje dotychczasowe stanowisko, że funkcjonowanie funduszy sekurytyzacyjnych nie przyniesie strat budżetowi. MF zaproponowało ponadto złagodzenie zapisów dotyczących tytułu egzekucyjnego. Kluby poselskie nie odniosły się jeszcze do tych propozycji.