"Jest spory kapitał na rynku, naprawdę sporo zagranicy. Przełożyło się to na inne spółki, nie tylko na TP" - powiedział makler z jednego z zagranicznych biur maklerskich. Maklerzy dodają, że taki optymizm może mieć pozytywny wpływ na notowania giełdowe jeszcze na początku przyszłego tygodnia. "Sądzę, że taki napływ środków może spowodować, że na początku przyszłego tygodnia będzie atak na 1.820 punktów na indeksie WIG20, czyli na ostatni szczyt tego wskaźnika" - powiedział Paweł Czupryński, makler w DM BZ WBK. "Tak, szansa na wzrosty istnieje, ale nie sądzę by były one długotrwałe. Z każdym takich silnym wzrostem rośnie ryzyko realizacji zysków" - dodał Artur Zaręba, makler w CAIB Securities. W piątek wcześniejsze informacje agencji Reutera, że KW zamierza sprzedać swój 1,9 procentowy pakiet akcji TP warty ponad 400 milionów złotych, potwierdził szef Kompanii. Do transakcji sprzedaży doszło w trakcie piątkowych transakcji pakietowych. Właściciela zmieniło 27,25 miliona akcji TP, czyli tyle samo co miała KW. Analitycy dodają, że transakcje te zdejmują z TP ryzyko znacznej nadpodaży co oznacza, że pole do wzrostów akcji Telekomunikacji nie jest już ograniczone tym czynnikiem. Dlatego też w piątek papiery TP podrożały o ponad pięć procent. Poza akcjami Telekomunikacji, których cena znacznie przekroczyła planowany poziom z transakcji pakietowych w wysokości 15,4 złotego za sztukę, inwestorzy skupowali również papiery innych dużych spółek, w tym między innymi KGHM i banków.