Reklama

Pracownicy Alitalii proszą rząd o pomoc

Dziewięć organizacji związkowych Alitalii zagroziło przeprowadzeniem kolejnych strajków, jeśli rząd Silvio Berlusconiego - w tym premier osobiście - nie pomoże uratować firmy. Włoskie linie z dnia na dzień przynoszą bowiem coraz więcej strat.

Publikacja: 15.04.2004 09:46

Włoski rząd, który jest właścicielem 62,4% akcji narodowego przewoźnika, w lutym zmienił szefa spółki. Francesco Meggoziego, krytykowanego przez związkowców za plany redukcji zatrudnienia, zastąpił Marco Zachinellim. Nowy dyrektor negocjuje ze związkami, jak zredukować koszty, zwiększając jednocześnie liczbę obsługiwanych tras. 20 maja zamierza przedstawić plan restrukturyzacji firmy.

W nocy z wtorku na środę organizacje pracownicze Alitalii wystosowały oświadczenie, w którym stwierdzają, że są "zirytowane deklaracjami rządu" i domagają się, by negocjacje w sprawie restrukturyzacji firmy toczyły się z udziałem samego premiera Berlusconiego. Grożą strajkiem, jeżeli rząd nie zajmie przejrzystego stanowiska i nie będzie zgodny co do planów wobec firmy. Obiecują, że strajk dotknie sektor transportu lotniczego "jak nigdy dotąd". Poprzednim razem serię protestów pracownicy przeprowadzili w grudniu, blokując plany Meggoziego.

Berlusconi niespełna miesiąc temu obiecał pomóc Alitalii. Dotąd nie przedstawił jednak konkretnych planów, natomiast wypowiedzi jego ministrów są niespójne, często nawet odmienne.

Szef resortu transportu informował we wtorek, że rząd będzie omawiał "kwestie techniczne i polityczne" dotyczące włoskich linii. Minister pracy dzień wcześniej mówił, że rząd rozważa obniżkę podatku na paliwo odrzutowe i samoloty oraz sfinansuje zwolnienia pracowników Alitalii, a posiedzenie gabinetu w tej sprawie odbędzie się dziś. Wreszcie przed tygodniem minister przemysłu stwierdził, że brana pod uwagę jest możliwość podziału firmy na dwie, czemu inni przedstawiciele rządu zdecydowanie zaprzeczyli.

O planach podziału Alitalii na dwie części - "lepszą", która przejęłaby samoloty i personel pokładowy, i "gorszą", z zadłużeniem i pracownikami naziemnymi - pisał dziennik "Il Sole 24 Ore". Nie podał jednak, skąd te plany pochodzą. Zdaniem gazety, "lepsza" część firmy otrzymałaby zastrzyk kapitału, a "gorsza" mogłaby zostać nawet zlikwidowana. Dziennik twierdzi, że Alitalia posiada obecnie środki finansowe, które wystarczą najwyżej do września.

Reklama
Reklama

W zeszłym roku, po raz trzeci w ciągu czterech lat, Alitalia znalazła się na minusie. Strata włoskich linii - przed zapłaceniem podatku i bez uwzględniania pozycji jednorazowych - zwiększyła się blisko dwukrotnie w stosunku do 2002 r., do 510,6 mln euro. Oblicza się, że aktualnie firma traci dziennie milion euro, nie wytrzymując konkurencji przede wszystkim ze strony tanich przewoźników - takich, jak Ryanair.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama