Reklama

Hossa ma się dobrze

Trend wzrostowy jest kontynuowany - to stwierdzenie najlepiej oddaje obecną sytuację na rynku akcji. Od dołka w końcu marca WIG20 zyskał już 8%, więc rosną obawy przed korektą. Brak jednak bezsprzecznych sygnałów, zapowiadających poważniejsze osłabienie w najbliższym czasie. Tradycyjnie już w ostatnich miesiącach bardzo silne są zwłaszcza indeksy szerokiego rynku.

Publikacja: 17.04.2004 10:06

Wciąż trwa najdłuższa fala wzrostowa WIG20 w tym roku, rozpoczęta w drugiej połowie marca. W trakcie tego etapu hossy mieliśmy kilka sesji o najwyższych w tym roku obrotach, zbliżonych do tych, jakie zanotowano u schyłku hossy w sierpniu ub.r. Duża wymiana skłania więc raczej do ostrożności - może to być sygnał, że popyt ulega wyczerpaniu. Na mocno wzrostowych sesjach 2 i 13 kwietnia obroty akcjami z WIG20 przekroczyły 500 mln zł, były więc powody do niepokoju. A jednak podaż nie zaatakowała. Rynek jest wciąż silny, nie ma determinacji do pozbywania się akcji i realizacji zysków.

Schemat fałszywego wybicia

Zastanawiać się można, czy ta długa, ale dość spokojna fala wzrostowa przekreśliła już schemat tegorocznej "szarpanej" hossy, w której dochodziło kilka razy do kilkudziesięciopunktowych korekt (styczeń, luty, marzec). Schemat ten widać dobrze, jeśli spojrzymy na wykres tzw. kanału cenowego, czyli kursów najwyższych i najniższych z ostatnich 20 sesji, wyliczanych dla każdego kolejnego dnia. Od początku roku do marca powtarzała się charakterystyczna sytuacja - kiedy tylko indeks wzrósł powyżej górnej linii kanału cenowego (wybicie w górę), bardzo szybko następowała korekta poniżej poziomu tego fałszywego wybicia. Co jednak ważne, żaden z tych korekcyjnych ruchów nie sprowadził indeksu poniżej dolnej linii kanału cenowego, co byłoby sygnałem sprzedaży.

Korekta? Niekoniecznie

Kilka sesji temu ponownie doszło do wybicia w górę. Zgodnie z dotychczasowym schematem, zdarzenie to zapowiada korektę. Czy tak faktycznie się stanie? Niekoniecznie. Ciekawe wnioski można wysnuć, jeśli spojrzymy na linie trendu z perspektywy ubiegłorocznej hossy. Jak widać na wykresie, ówczesna linia tendencji zwyżkowej od początku br. stała się wyraźną barierą dla wzrostu. Równocześnie prosta ta jest równoległa do tegorocznej linii trendu rosnącego. Rozsądne jest więc założenie, że ruch w górę w ramach tego kanału będzie kontynuowany. Obecnie górna linia tej formacji przebiega na poziomie ok. 1900 pkt, więc względnie blisko bieżącej wartości. Jeśli jednak zwyżka będzie przebiegać w niezbyt szybkim tempie (czyli tak jak dotychczas), górna linia kanału przesunie się wyraźnie w kierunku 2000 pkt, a korekta odsunie się w czasie.

Reklama
Reklama

Znikają dywergencje

Także wskaźniki techniczne być może nie skłaniają do hurraoptymizmu, ale na pesymistyczne wnioski też nie pozwalają. Układ średnich kroczących potwierdza hossę. Ważne jest zachowanie MACD, który powrócił już do ostatnich dwóch szczytów z lutego i marca. Przesądzone jest więc przezwyciężenie negatywnych dywergencji. "Do szczęścia" brakować będzie już tylko pokonania przez MACD szczytu z połowy stycznia, ale na to jest jeszcze czas. W układzie tygodniowym obowiązuje sygnał kupna, wygenerowany przez MACD jeszcze w końcu stycznia.

Dzięki temu, że trwająca fala zwyżkowa przebiega dość łagodnie, szczególnych powodów do niepokoju nie dają oscylatory. Przykładowo Stochastic nie osiągnął nawet poziomu wykupienia, jaki zanotował u szczytu wszystkich poprzednich fal wzrostowych w tym roku. Także wskaźniki obrazujące wykupienie z dłuższej perspektywy nie sugerują, by potencjał wzrostowy już się wyczerpał. Odchylenie od średniej kroczącej z 200 sesji jest praktycznie takie samo od początku trendu w listopadzie ub.r. i zdecydowanie nie dorównuje ekstremalnej wartości z końca sierpnia 2003 - mimo że sam indeks jest już zdecydowanie wyżej. Wniosek jest taki, że hossa nie wymknęła się na razie "spod kontroli" - rynek jest nastawiony optymistycznie. Na szczęście nie ma euforii, która prowadzi do nieuchronnego załamania.W krótkiej perspektywie WIG20 porusza się w przedziale wyznaczonym przez białą świecę z 13 kwietnia, czyli 1838-1869 pkt. Od dołu indeks "zabezpiecza" niewielka luka hossy (1832-1838 pkt). Jej naruszenie nie będzie co prawda silnym sygnałem sprzedaży, ale może zapowiadać głębszą korektę. Dodatkowo ważny jest wciąż szczyt z 8 marca - 1815 pkt, który pełni teraz rolę wsparcia. Gdyby miało dojść do silnej korekty, takiej jak przy poprzednich falach wzrostowych, możliwe że na jednej sesji zostaną pokonane wszystkie te krótkoterminowe wsparcia. Wówczas prawdopodobny stanie się ruch w kierunku dolnej linii trendu, czyli obecnie poniżej 1800 pkt.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama