"Hitem sezonu" był zakup New Look - potentata z branży odzieżowej - przez grupę złożoną z firm Apex, Permina i inwestora indywidualnego Tom Singha. Sprzedana za 699 mln funtów sieć sklepów wkrótce zniknęła z londyńskiego parkietu. Podobny los spotkał, kupioną za 159 mln funtów przez jeden z funduszy private equity, firmę hotelarską Jarvis Hotels. Na uwagę zasługuje również przejęcie Baxi Group przez BC Partners oraz opiewająca na 642 mln funtów umowa kupna firmy Weetabix - dużego producenta żywności - przez Hicks, Muse, Tate & Furst.
Jak wynika z danych CMBOR, aktywność na rynku przejęć jest w dużym stopniu zasługą funduszy typu venture capital. W I kwartale zainwestowały one w zakup brytyjskich spółek ponad 5 mld funtów, czyli aż o 37% więcej niż rok wcześniej. To drugi z kolei tak dobry kwartał dla tego sektora. - Nie pamiętam już sytuacji, by w ciągu sześciu miesięcy sfinalizowano transakcje przejęcia spółek o wartości ponad 10 mld funtów - powiedział Mark Pecittiz z działu private equity w firmie audytorskiej Delloitte & Touche. Podobnego zdania jest Tom Lamb - prezes Barclays Private Equity, który zwraca uwagę na dużą liczbę umów opiewających na więcej niż 100 mln funtów. W pierwszym kwartale tego roku zawarto ich aż 11.
Aktywność uczestników rynku dobrze odzwierciedla zwiększająca się liczba spółek "odsprzedanych" przez fundusze private equity innym inwestorom. Jak podaje CMBOR, w okresie od stycznia do marca w wyniku tzw. secondary buyout właściciela zmieniło 19 dużych firm, to jest o trzy więcej niż w ciągu pierwszych trzech miesięcy ubiegłego roku. - Sprzedaż to szybki sposób na realizacje zysków z wcześniejszej inwestycji w zakup firmy - mówi T. Lamb. Jego zdaniem, w latach 2000-2003 rynek fuzji i przejęć przeżywał kryzys, a na jego obecną siłę bardzo duży wpływ mają pozytywne dane makroekonomiczne i zadowalające wyniki spółek w IV kwartale ub.r.
Wyniki poniżej prognoz
Aż 71 firm notowanych na LSE ogłosiło, że skończy I kwartał 2004 r. z wynikiem finansowym gorszym od przewidywanego. To o 37% więcej niż w IV kwartale ubiegłego roku. Tak źle nie było od trzech lat, kiedy w I kw. 2001 r. podobne oświadczenia wydało 81 notowanych spółek. Jak wynika z raportu Ernst&Young, najgorzej wypadły sektory handlu detalicznego i usług komputerowych, w których liczba spółek przewidujących, że pierwszy kwartał będzie słabszy od oczekiwań, wyniosła 11. Nie zachwycił również przemysł maszynowy i media - po 6 zapowiedzi gorszych wyników, przemysł chemiczny - 4 i producenci sprzętu domowego - 3.