Reklama

"Dziadek" indeksów giełdowych

Każdego dnia miliony inwestorów na całym świecie obserwują notowania akcji i obliczanych na ich podstawie indeksów giełdowych. Wśród najpopularniejszych i najbardziej prestiżowych z całą pewnością znajduje się "dziadek" - Dow Jones Industrial Average. Ten amerykański wskaźnik liczy już sobie prawie 108 lat i jest najbardziej rozpoznawalnym wskaźnikiem giełdowym na globalnym rynku akcji.

Publikacja: 30.04.2004 10:32

Pierwszy człon nazwy najczęściej pojawiającego się w mediach indeksu giełdowego jest składową nazwisk twórcy i jego wspólnika. Charles Henry Dow, autor wskaźnika, w 1882 roku z Edwardem Davisem Jonesem założył firmę Dow Jones & Company. Ich partnerem był także Charles M. Bergstresser, najzamożniejszy z całej trójki, główny dostawca kapitału w początkowych latach budowy firmy. Jak podają niektóre źródła, jego nazwisko było jednak zbyt długie, by mogło zaistnieć w nazwie przedsiębiorstwa.

Zaczęło się 26 maja 1896 r.

Historia średniej przemysłowej sięga końca XIX wieku. Pierwsza wartość tego wskaźnika opublikowana została 26 maja 1896 roku i wynosiła 40,94 pkt. Obliczona została w oparciu o notowania 12 firm. W październiku 1916 roku liczba ta została zwiększona do 20, a 12 lat później wynosiła już 30. Tyle pozostało do tej pory. Praktycznie taka sama pozostaje cały czas metoda obliczania. Początkowo była to zwykła średnia z cen wszystkich 12 komponentów. Z czasem jednak, aby splity, dywidendy oraz zmiany składu nie fałszowały wartości indeksu, liczbę spółek, przez którą dzielono sumę ich cen zastąpiono specjalnym współczynnikiem, który sprawił, że DJIA stał się niewrażliwy na takie wydarzenia.

Ponad 107-letni wykres DJIA opowiada historię rynków akcji. Na jego podstawie można ocenić nastroje amerykańskich inwestorów praktycznie dzień po dniu. Największa "przerwa w życiorysie" pojawiła się w drugiej połowie 1914 roku. Wybuch I wojny światowej sprawił, że przez ponad 4 miesiące nie odbywały się sesje na New York Stock Exchange, a tym samym nie były obliczane wartości wskaźnika.

Przez 27 lat od debiutu indeks był wyznaczany tylko raz dziennie. Od 1923 roku jego wartości były podawane co godzinę w trakcie sesji. Największa zmiana w częstotliwości publikowania dokonana została w 1963 roku. Od tej pory inwestorzy co dwie sekundy poznają nową wartość.

Reklama
Reklama

Trudne początki

Mimo podeszłego wieku Dow Jones Industrial Average (DJIA) nie jest najstarszym indeksem giełdowym. Jego twórca Charles Dow już w 1884 r. (czyli dwa lata wcześniej) zaczął obliczać średnią dla spółek kolejowych - Dow Jones Railroad Average, odpowiedniczkę obecnej Dow Jones Transportation Average. W tym czasie transport kolejowy był jedną z najważniejszych gałęzi amerykańskiej gospodarki, a spółki przemysłowe nie cieszyły się zbyt dużą popularnością. Inwestowanie w akcje było uważane za wysoko spekulacyjną działalność, a na uznanie inwestorów zasługiwały głównie firmy kolejowe. Dow Jones Industrial Average znaczenia nabrał dopiero w latach 20. XX wieku, kiedy w amerykańskim społeczeństwie zaczęło rosnąć zainteresowanie akcjami. Dekada ta przez większą część była bardzo łaskawa dla posiadaczy papierów wartościowych, jednak zakończyła się jednym z większych krachów w historii rynków finansowych.

Z pionierów pozostał

tylko General Electric

Mimo nazwy "industrial average" ("średnia przemysłowa"), indeks stworzony przez Dowa nie składał się w pełni ze spółek przemysłowych zarówno w 1896 roku, jak i obecnie. W 1999 roku dokonano także odstępstwa od niepisanej zasady, że jego komponenty wybierane były spośród spółek notowanych na NYSE. Redaktorzy z "The Wall Street Journal" (to oni decydują o składzie indeksu) uznali wtedy, że najwyższa pora włączyć do wskaźnika, notowane na rynku Nasdaq, spółki zaawansowanych technologii (Microsoft i Intel). W ten sposób na przestrzeni lat średnia przemysłowa stała się indeksem także spółek oferujących usługi finansowe, zaawansowanych technologii, zajmujących się produkcją różnych dóbr czy sprzedażą detaliczną.Z dwunastu przedsiębiorstw, które dały początek najpopularniejszemu indeksowi rynków akcji, do dziś pozostaje w nim tylko General Electric. W początkowych latach dwukrotnie był wykluczany ze średniej przemysłowej. Po raz pierwszy w 1898 roku. Do składu blue chips wrócił jednak dość szybko, bo po roku. Po raz drugi opuścił go w 1901 roku. Tym razem musiał czekać 6 lat (do listopada 1907 roku), aż ponownie mógł mieć wpływ na wartość indeksu. Z pozostałej części spora liczba spółek przekształciła się lub została przejęta przez inne, notowane do dziś firmy.

DJIA nie tylko w USA

Reklama
Reklama

Wraz z gwałtownym rozwojem rynków terminowych i nowych instrumentów finansowych, który rozpoczął się w latach 80. XX wieku, Dow Jones Industrial Average stał się instrumentem bazowym, dla licznego grona praw pochodnych (kontraktów terminowych, kontraktów opcyjnych, ETF-ów). Notowane są one na wielu giełdach terminowych świata. Począwszy od amerykańskich (CBOT - Chicago Board of Trade, CBOE - Chicago Board Options Exchange, OneChicago, AMEX) przez europejskie (Euronext), po azjatyckie (Osaka Securities Exchange, Hong Kong Futures Exchange czy indonezyjska Surabaya Stock Exchange). Popularność średniej przemysłowej znajduje potwierdzenie także w tym, że powstał jej odpowiednik obliczany także w euro. Źródłem danych są tu ceny komponentów DJIA z niemieckiej giełdy Deutsche Boerse.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama