Bez poparcia Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD, 158 posłów) wnioski te nie miały szans na przegłosowanie, ponieważ do tego potrzebna jest większość 2/3 głosów (czyli 307 z 460).
Gdyby jednak posłowie podjęli decyzję o samorozwiązaniu się Sejmu, wybory mogłyby się odbyć nawet 13 czerwca, razem z wyborami do Parlamentu Europejskiego. Kandydat na nowego premiera Marek Belka mówił ostatnio, że jeśli miałoby dojść do samorozwiązania się Sejmu, powinno to nastąpić jak najszybciej. W przeciwnym razie Sejm powinien powołać nowy rząd, który będzie sprawował władzę do wiosny 2005 roku.
Głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Belki ma się odbyć do 6 maja, tuż po zapowiedzianej rezygnacji z funkcji premiera Leszka Miller 2 maja. (ISB)
maza/tom