Reklama

Nie dawaj szansy na odrzucenie

Z Martą Makowską, konsultantką ds. rekrutacji w Hudson Global Resources, rozmawia Halina Kochalska

Publikacja: 05.05.2004 09:57

Zaskoczyły Was wyniki tego badania? (patrz wykres)

Nie. W pierwszym odruchu większość klientów mówi o doświadczeniu i kompetencjach. Ale nie kierują się oni wyłącznie tym przy zapraszaniu na rozmowę kwalifikacyjną. Szukają w CV również konkretnych umiejętności, przydających się na danym stanowisku, np. znajomości języków, programu komputerowego...

Dlaczego tak małe znaczenie mają referencje?

Może decyduje niewiedza i nieumiejętność przeprowadzania rozmów z poprzednimi pracodawcami. Wciąż też nie jest to standardem na naszym rynku.

Poza tym w grę wchodzi zachowanie dyskrecji i niechęć do kontaktów z konkurencją.

Reklama
Reklama

Co się mieści w kategorii inne?

Różne rzeczy, ale mam podejrzenia, że wielu pracodawców po wzięciu do ręki życiorysu, zaczyna szukać rubryki wiek. Mimo że jest zakaz dyskryminowania kandydatów ze względu na płeć, przekonania religijne i polityczne oraz wiek, zdarza się to dość powszechnie. Często gdy proponujemy 45-latka spełniającego wszelkie możliwe wymagania, nikt nie chce się z nim nawet spotkać. Zdajemy sobie sprawę, że jest to kwestia wieku, choć firmy nie komunikują tego wprost. Podają natomiast uzasadnienie, że ktoś nie będzie pasował do młodego dynamicznego zespołu lub że nie odnajdzie się w kulturze firmy itp. Nikt, oczywiście, nie zastrzega tego pisemnie. Przyznam nawet, że przedział wieku poszukiwanych pracowników podaje się bardzo rzadko, ale gdy już dochodzi do rekrutacji, wiek staje się istotnym kryterium. Transformacja sprawiła, że wielu bardzo młodych ludzi zrobiło kariery i nie chcą lub też firma nie życzy sobie, by ich podwładnymi były osoby od nich starsze. Uznają to za sytuację niezręczną, obawiają się też konfliktów na tym tle.

Czyli nadal pracodawcy poszukują 30-latków z 10-letnim doświadczeniem menedżerskim?

Na szczęście zmieniła się sytuacja i obecnie myślenie o 30--latku z 10-letnim doświadczeniem jest już rzeczą realną. Studenci bardzo często uczą się i pracują. Ale znalezienie takiej osoby kilka lat temu na pewno było dużo trudniejsze. Paradoksalnie oferty takie świadczą również o wadze doświadczenia w rozpatrywaniu kandydatur.

Przyjmijmy, że mamy odpowiedni wiek, doświadczenie, jak to teraz dobrze sprzedać?

Zawsze radzę kandydatom, że jeśli wiedzą, do jakiej firmy aplikują, powinni napisać CV z myślą o niej. Trzeba wiedzieć, jaka jest kultura firmy, w której chcemy pracować, warto wcześniej zrobić wywiad, zajrzeć na strony internetowe. Często już po wyglądzie tej strony widać, czy firma prezentuje większą swobodę, czy też jest w charakterze sztywna i formalna. Gdy jest to komercyjna firma sprzedażowa z młodym agresywnym zespołem handlowców, to należy napisać życiorys dynamiczny, przedstawiający kandydata jako osobę kreatywną, pełną energii i nie bojącą się wyzwań.

Reklama
Reklama

Należy też starać się, by CV odbiegało od sztampy. Można wtedy domniemywać, że i jego autor jest również w stosunkach interpersonalnych ciekawy, że będzie umiał zainteresować rozmówców. Jeśli życiorys jest wzięty z jakiegoś wzorca, który niby pasuje do wszystkich stanowisk i nie prezentuje konkretnej osoby, to nie ma większej wartości niż brudna, wymięta wizytówka. Odrzucany jest w pierwszej kolejności.

Przestrzegam jednak przed nietypowymi pomysłami. Nie można przesadzać z pokazywaniem siebie jako ogromnego indywidualisty, gdy chce się pracować w zespole. Pracodawca może przyjąć, że osoba ta rozbije zespół lub będzie sprawiać trudności.

Z jakimi nietypowymi pomysłami się Pani spotkała?

Najczęstszy, to dołączanie do życiorysu zdjęć w dziwnych pozach lub tzw. fotografii artystycznych. Trzeba się zastanowić, jaki przekaz dają takie załączniki. Rzeczywiście, umożliwiają szczegółowe zapoznanie się z fizjonomią danej osoby, ale nie zawsze musi to być dobrze odbierane. Gdy jest to odpowiedź na ofertę do księgowości, wygląda wręcz śmiesznie. Generalnie jestem przeciwnikiem dołączania zdjęć do CV. Wygląd nie ma przecież znaczenia dla poziomu reprezentowanych kompetencji. Jeśli komuś bardzo zależy, uczulam, by dołączać zdjęcie aktualne.

Zdjęcia to nie jedyna zbędna rzecz w CV. Kandydaci zamieszczają w życiorysach mnóstwo niepotrzebnych informacji. Podane w dobrej wierze, ostatecznie mogą zdecydować, że kandydat, mimo niezłych kompetencji nie jest nawet zapraszany na rozmowę kwalifikacyjną.

Co tak pogrąża?

Reklama
Reklama

Np. jeśli pracodawca szuka kogoś, kto będzie poświęcał się pracy i długo siedział w firmie, a od razu pod nazwiskiem widzi status: mężatka, dwójka dzieci, to istnieje małe prawdopodobieństwo, że zaprosi ją na rozmowę. Nie spotka się również z osobą, która starając się o zatrudnienie w Warszawie, wpisze adres spoza stolicy. Chyba że poszukiwany jest rzadki specjalista. Pracodawca obawia się wówczas kłopotów z przeprowadzką lub że osoba ta pozostawiwszy rodzinę i znajomych, będzie w piątki wychodzić wcześniej z pracy, a po weekendzie będzie wracać zmęczona. To są niuanse, ale one decydują. Kandydatom, którzy są gotowi do przeniesienia się do Warszawy, odradzam więc podawanie obecnego miejsca zamieszkania, wystarczy numer telefonu, adres e-mail. Z kolei informacja o czwórce dzieci, w tym niedawno urodzonych bliźniętach, może przysłonić pracodawcy zalety i kompetencje kandydata. Daje mu natomiast podejrzenie, że osoba ta będzie przemęczona, sfrustrowana i nie będzie mogła w pełni oddawać się pracy.

Nie należy dawać pracodawcy pretekstów do odrzucenia już na etapie czytania życiorysów, a takie dane jak: stan cywilny, liczba dzieci i ich wiek oraz miejsce zamieszkania często się do tego przyczyniają.

Dziękuję za rozmowę.

Kryterium, które decyduje o zaproszeniu na rozmowę kwalifikacyjną

Z kilkudziesięciu, a nawet kilkuset cv zostało wybrane właśnie Twoje i zaproszono Cię na rozmowę. Jesteś świetny, owszem. Ale, co najważniejsze, masz imponujące doświadczenie. Właśnie od tej rubryki zaczyna czytanie życiorysu blisko połowa pracodawców - wynika z badań przeprowadzonych przez Hudson Global Resources.

Reklama
Reklama

Badanym pracodawcom dano do wyboru trzy kategorie: wykształcenie, doświadczenie i referencje lub też poproszono o ich własne sugestie. Dla blisko połowy przy zapraszaniu kandydata na pierwsze spotkanie najważniejsze okazało się jego doświadczenie. Zaledwie co piąty z respondentów jako najistotniejszy czynnik wskazał wykształcenie (patrz wykres). Dla 16% na równi ważne było doświadczenie i wykształcenie, a jedynie 8% zaczyna czytanie cv od referencji. 13% respondentów wskazało na inne kryteria. Badanie pokazało jednocześnie, że czytając cv pracodawcy różnych branż są jednomyślni.

Zanim napiszesz, weź pod uwagę, że do CV należy podchodzić elastycznie. Data urodzenia i adres wcale nie muszą znajdować się na początku. Z danych tych można w ogóle zrezygnować. Na pierwszej stronie natomiast koniecznie trzeba umieścić informacje, które uważamy za swoje największe atuty w staraniach o konkretne stanowisko. Tak, by pracodawca chciał spojrzeć, co jest dalej albo już po zapoznaniu się z rubryką: doświadczenie, umiejętności lub edukacja był zdecydowany zaprosić nas na rozmowę. W rubryce doświadczenie dobrze jest w bardziej rozbudowany sposób przedstawiać zakres obowiązków z ostatnich miejsc pracy, które odnoszą się do oczekiwań, jakie ma nasz potencjalny pracodawca. Szerzej można potraktować te, które były najciekawsze, lub stanowiły największe wyzwanie.

Bardzo ważna jest forma. CV musi być czytelne. Informacje najistotniejsze z punktu widzenia przyszłego pracodawcy można wyeksponować grubszą czcionką.

Konieczne jest zachowanie równowagi, gdy chodzi o długość CV. Zbyt lakoniczne nie jest dobre, ale nie jest też wskazana nadmierna wylewność.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama