Wtedy ropy brakowało, bo po inwazji Iraku na Kuwejt wstrzymano dostawy z obu tych krajów. Teraz przyczyn tak wysokich cen jest kilka. Szybszy niż prognozowano wzrost gospodarczy, zwłaszcza w USA i w Chinach, spowodował zwiększenie zużycia produktów naftowych. W Stanach Zjednoczonych za kilkanaście dni zaczyna się sezon wakacyjnych wyjazdów, a rezerwy benzyny są niższe niż zwykle o tej porze roku. OPEC, największy eksporter ropy naftowej, od 1 kwietnia zmniejszył wydobycie. Ciągłe napięcie w Iraku i w stosunkach izraelsko-palestyńskich zwiększa obawy, że dostawy z Bliskiego Wschodu mogą być przerwane lub utrudnione. Obawy te podsycają też powtarzające się zamachy terrorystyczne, zwłaszcza w Arabii Saudyjskiej, która dostarcza najwięcej ropy na światowy rynek, po Rosji. W takich okolicznościach na zwyżkę cen ropy grają fundusze hegdingowe i inni duzi spekulanci. Pod koniec kwietnia ich długie pozycje netto wynosiły 59 542 kontrakty.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna prognozuje, że wysokie ceny ropy naftowej spowolnią tempo wzrostu gospodarczego w krajach importujących ten surowiec o 0,5 pkt proc. Kraje OPEC, takie jak Katar, utrzymują, że obecne ceny nie będą miały żadnego wpływu na koniunkturę gospodarczą na świecie.
Dostawy OPEC spadły w kwietniu o 220 tys. baryłek dziennie, do 25,85 mln baryłek, ale i tak o 2,35 mln baryłek przekraczają ustalone przez ten kartel kwoty wydobycia. Przedstawiciele OPEC zapowiedzieli na koniec maja nadzwyczajne spotkanie w Amsterdamie, na którym mają przedyskutować ewentualne podniesienie kwot wydobycia. Wysokie ceny ropy niewątpliwie są korzystne dla jej producentów i spółek naftowych, ale w krótkim okresie. Później powodują bowiem spadek popytu.
Rekordowe ceny ropy, a zwłaszcza benzyny, są już przedmiotem sporów politycznych w amerykańskiej kampanii przedwyborczej. Demokraci zażądali w tym tygodniu w Kongresie, by administracja Busha uwolniła część rezerw strategicznych, co niewątpliwie zbiłoby ceny. Galon ropy na stacji w Nowym Jorku kosztował w piątek średnio 1,874 USD, najwięcej w historii.
Eugene Hodge, starszy ekonomista John Hancock Mutual Life Insurance z Bostonu