Resort finansów ogłosił w środę redukcję akcyzy na benzynę o 5 groszy na litrze. Ma ona wejść w życie w poniedziałek. Zdaniem specjalistów, może doprowadzić do niewielkiej obniżki ceny paliwa na stacjach benzynowych.
- Pod koniec przyszłego tygodnia ceny benzyny mogą spaść o 6 gr na litrze, jeżeli sytuacja na światowym rynku paliw będzie stabilna - powiedziała PAP Urszula Cieślak z firmy Reflex, monitorującej rynek paliw.
Tymczasem tej stabilizacji na rynkach w ogóle nie widać. Kontrakty terminowe na ropę były w środowy wieczór w Nowym Jorku najdroższe w ponad 20-letniej historii tych instrumentów. Kosztowały na zamknięciu 40,77 USD za baryłkę. W Londynie wczoraj w południe cena baryłki przekroczyła barierę 38 USD. Ropa zatem wciąż drożeje. Bezpośrednie przyczyny obecnej zwyżki to prognoza Międzynarodowej Agencji Energetycznej, przewidująca znaczny wzrost popytu w tym roku i raport o spadku zapasów benzyny w USA. Tendencja zwyżkowa może utrzymać się co najmniej do przyszłego piątku, kiedy w Amsterdamie na Międzynarodowym Forum Energetycznym spotkają się ministrowie z krajów OPEC i rozważą możliwość zwiększenia wydobycia.
Przy takim wzroście cen ropy obniżka akcyzy może się okazać praktycznie niezauważalna dla konsumentów. Czy resort finansów będzie gotowy na kolejną redukcję?
- Trudno w tej chwili powiedzieć - powiedział Jarosław Neneman, doradca ministra finansów. - To zależy między innymi od tego, jaki będzie rząd. Sądzę jednak, że taka obniżka na pewno będzie rozważana.