Ekonomiści nie mają wątpliwości - tak gwałtowny wzrost wynika z wejścia do Unii Europejskiej. Konsumenci wykupywali towary, które zdrożeją, a producenci mocno podnosili ceny.
- Cały efekt wejścia Polski do Unii Europejskiej jest już widoczny w cenach - mówi Emilia Skrok, ekonomistka banku Pekao.
- Ceny żywności będą jeszcze rosły w maju, ale nie tak mocno jak w kwietniu - uważa Piotr Kalisz z PKO BP.
Inflacja na poziomie 2,2% to nieco mniej niż oczekiwał rynek, ale sporo więcej niż wyniosła w marcu (1,7%). Na dodatek - nie wiadomo, czy wkrótce "efektu Unii" nie zastąpi rosnący popyt.
- Obawiamy się, że wzrost gospodarczy oraz coraz silniejszy popyt będą podbijać inflację - mówi E. Skrok. - Naszym zdaniem, na koniec roku przekroczy ona 3%.