Reklama

Belka: Propozycja wyborów do Sejmu w II-III idzie w dobrym kierunku

Warszawa, 18.05.2004 (ISB) - Propozycja prezydenta dotycząca przeprowadzenia wyborów w lutym-marcu przyszłego roku jest interesująca, podobnie jak propozycja Socjaldemokracji Polskiej (SDPL), by rząd poddać ocenie w październiku tego roku, głosując ponownie wotum zaufania, powiedział w poniedziałek Premier Marek Belka.

Publikacja: 18.05.2004 11:17

"To jest propozycja interesująca, bo ona idzie w kierunku tej propozycji, którą ja sformułowałem. Nie wyklucza ona sytuacji, w której rząd pracuje do wiosny tego roku" - powiedział Marek Belka w wywiadzie dla Radia Zet.

W poniedziałek Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział, że kompromisowym rozwiązaniem byłyby wybory w lutym lub marcu przyszłego roku. Zdaniem komentatorów jest to krok w stronę wypracowania kompromisu z opozycją, która domaga się wcześniejszych wyborów.

W piątek Sejm nie udzielił wotum zaufania rządowi Belki, bowiem koalicji zabrakło 38 głosów. Obecnie rząd Marka Belki jest zdymisjonowany, ale pełni swoje obowiązki - inicjatywa powołania w ciągu dwóch tygodniu nowego rządu należy obecnie do Sejmu. W trzecim podejściu inicjatywa wróci do prezydenta, ale wtedy do uchwalenia wotum zaufania wystarczy zwykła większość głosów.

W poniedziałek jeden z liderów SDPL, na której głosy liczą i Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD) i prezydent, Andrzej Celiński powiedział, że SDPL mogłaby poprzeć rząd Belki pod warunkiem oceny jego działalności w październiku i ewentualnego rozwiązania Sejmu i przeprowadzenia wyborów późną jesienią.

"To propozycja nietypowa, [...] bo mówi: dobrze, popieramy cię, rządzie, ale na jesieni, jak będziemy chcieli, to cię odwołamy. [...] Jeszcze nie rozmawiałem, nie chcę deklarować się w tej sprawie, to jest propozycja, która stanowi krok naprzód. Unikam odpowiedzi jednoznacznej" - stwierdził Belka.

Reklama
Reklama

"Mam czas na obserwowanie tych propozycji" - dodał premier.

Tymczasem w poniedziałek lider Prawa i Sprawiedliwości (PiS), Jarosław Kaczyński powiedział w publicznym radiu, że jego partia ma dwóch kandydatów na "tymczasowego" premiera. Nie chciał jednak ujawnić, kogo ma na myśli. Jego zdaniem rząd powołany przez Sejm powinien tylko administrować i nie podejmować strategicznych decyzji w sprawie prywatyzacji i konstytucji europejskiej. Najważniejszą sprawą byłoby uporządkowanie systemu ochrony zdrowia.

Jeśli parlamentowi nie uda się obecnie obdarzyć swojego kandydata wotum zaufania, do czego - jak w piątkowym głosowaniu nad wotum dla rządu Belki - wymagana jest większość bezwzględna (czyli 50% plus jeden głos przy obecności co najmniej połowy z ustawowej liczby 460 posłów), do gry powróci prezydent, który znów zaproponuje Belkę. Tym razem o wygranie głosowania będzie łatwiej, ponieważ wystarczy do niego zwykła większość (głosy za w porównaniu do głosów przeciw, niezależnie od ich liczby i obecności posłów w Sejmie).

Zdaniem prezydenta ewentualna koalicja sejmowa skłonna poprzeć rząd Belki może zostać utworzona tylko z Polskim Stronnictwem Ludowym (PSL) lub SDPL. PSL dysponuje 37 głosami, a SDPL - 33, czyli poparcie któregoś z tych ugrupowań znacząco zwiększyłoby szanse na powodzenie misji Belki.

Jeśli w trzech próbach nie uda się wyłonić rządu cieszącego się wotum zaufania Sejmu, prezydent rozwiązuje parlament. (ISB)

qk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama