"To jest propozycja interesująca, bo ona idzie w kierunku tej propozycji, którą ja sformułowałem. Nie wyklucza ona sytuacji, w której rząd pracuje do wiosny tego roku" - powiedział Marek Belka w wywiadzie dla Radia Zet.
W poniedziałek Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział, że kompromisowym rozwiązaniem byłyby wybory w lutym lub marcu przyszłego roku. Zdaniem komentatorów jest to krok w stronę wypracowania kompromisu z opozycją, która domaga się wcześniejszych wyborów.
W piątek Sejm nie udzielił wotum zaufania rządowi Belki, bowiem koalicji zabrakło 38 głosów. Obecnie rząd Marka Belki jest zdymisjonowany, ale pełni swoje obowiązki - inicjatywa powołania w ciągu dwóch tygodniu nowego rządu należy obecnie do Sejmu. W trzecim podejściu inicjatywa wróci do prezydenta, ale wtedy do uchwalenia wotum zaufania wystarczy zwykła większość głosów.
W poniedziałek jeden z liderów SDPL, na której głosy liczą i Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD) i prezydent, Andrzej Celiński powiedział, że SDPL mogłaby poprzeć rząd Belki pod warunkiem oceny jego działalności w październiku i ewentualnego rozwiązania Sejmu i przeprowadzenia wyborów późną jesienią.
"To propozycja nietypowa, [...] bo mówi: dobrze, popieramy cię, rządzie, ale na jesieni, jak będziemy chcieli, to cię odwołamy. [...] Jeszcze nie rozmawiałem, nie chcę deklarować się w tej sprawie, to jest propozycja, która stanowi krok naprzód. Unikam odpowiedzi jednoznacznej" - stwierdził Belka.