Kalman Kovacs nie poinformował, ile rząd chce za poszczególne licencje UMTS. Wiadomo tylko, że wcześniej ministerstwo zapowiadało, iż jeszcze w tym roku chce pozyskać od firm, które będą wprowadzać usługi trzeciej generacji, 15,8 mld forintów (74,4 mln USD). - Najważniejsza dla nas nie będzie cena, ale jakość proponowanej usługi i tempo jej wprowadzenia - podkreślił minister. Dodał, że jeśli nie uda się sprzedać wszystkich czterech koncesji, próby zostaną ponowione później.
Węgry przez ostatnie dwa lata odkładały przetarg na UMTS, ponieważ europejskie firmy telekomunikacyjne znacznie ograniczyły plany ekspansji. To m.in. efekt "gorączki UMTS", która wybuchła w latach 1999-2000, gdy telekomy wydały na licencje na trzecią generację 100 mld USD. Teraz jednak, w obliczu poprawy koniunktury w branży, władze w Budapeszcie uznały, że pora już ogłosić przetarg.
Na Węgrzech jest 7 milionów użytkowników telefonów komórkowych. Działa tam trzech operatorów sieci telefonii komórkowej - Westel należący do byłego monopolisty na tamtejszym rynku telefonii stacjonarnej - Matavu (kontrolowany przez Deutsche Telekom), kontrolowany przez norweski Telenor - Pannon oraz lokalny oddział brytyjskiego potentata - Vodafone Group.