Japończycy wydali na import 3,9 bln jenów (34,9 mld USD), czyli więcej o 1,1% niż w marcu - poinformowało Ministerstwo Finansów. Eksport wzrósł o 0,5% do 4,88 bln jenów, co też jest rekordem. Nadwyżka w handlu zagranicznym zmniejszyła się do 985,5 mld jenów z biliona w marcu.

Coraz więcej maszyn i sprzętów importują japońskie firmy, które zwiększają moce produkcyjne, by sprostać rosnącemu popytowi za granicą, ale również na krajowym rynku. Więcej importowanych towarów kupują też japońscy konsumenci, gdyż trwające dwa lata ożywienie zmniejszyło bezrobocie do poziomu najniższego od trzech lat, a za poprawą na rynku pracy przyszedł wzrost zaufania.

Na rekordową wartość importu miała niewątpliwie wpływ droga ropa naftowa. Japonia całą ropę kupuje za granicą, a cena tego surowca w ciągu roku wzrosła o 31%. Zwiększył się też jednak wolumen importu, o 10,1% w stosunku rocznym. Jest to bardzo ważna wiadomość, bo trwałość ożywienia japońskiej gospodarki przede wszystkim zależy od popytu wewnętrznego. Tworzy od cztery piąte tamtejszego PKB.

Bloomberg