Wprowadzenie kredytów pomostowych zakłada przyjęta wczoraj przez rząd autopoprawka do projektu ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji zakładów opieki zdrowotnej. Jak powiedział minister finansów Andrzej Raczko, pożyczkę będzie mogła zaciągnąć każda placówka służby zdrowia, która będzie się chciała restrukturyzować. Pożyczone pieniądze mają pozwolić m.in. na zrealizowanie zapisów "ustawy 203", dotyczącej podwyżki płac w służbie zdrowia.
- To będzie łatwo dostępny kredyt - przekonywał minister. Pożyczki mają być objęte gwarancjami Krajowego Funduszu Poręczeń Kredytowych (należy do Banku Gospodarstwa Krajowego). Dzięki temu ich oprocentowanie - jak twierdzi minister - będzie zbliżone do odsetek od obligacji skarbowych.
Rząd chce, aby banki z czasem przekształcały kredyty pomostowe w wieloletnie obligacje. Aby skłonić je do tego, chce objąć gwarancjami KFPK nie tylko kwotę samego długu, ale również odsetki (w przypadku kredytu gwarancja ma dotyczyć tylko podstawowego zadłużenia).
Minister finansów uchylił się od odpowiedzi na pytanie, jaka może być łączna wysokość udzielonych kredytów pomostowych. Przypomnijmy, że zobowiązania placówek służby zdrowia z tytułu tylko "ustawy 203" szacowane są na 3,5-4 mld zł. Zadłużenie ZOZ-ów na koniec 2003 roku sięgało 4,4 mld zł.
Czy banki na tym zarobią?