Kontrakty terminowe na ropę naftową drożały wczoraj w Londynie drugi dzień z kolei. Tym razem przyczyną zwyżki był zamach w Mosulu, w którym zginęło co najmniej 9 osób. Nerwowość na rynku spowodowała także zapowiedź strajku w Nigerii. Każdy krwawy zamach w Iraku podsyca obawy, że terroryści mogą zaatakować instalacje naftowe. Mosul jest najważniejszym miastem na północy Iraku, a rurociąg z tego regionu przez Turcję nad Morze Śródziemne to główna droga eksportu irackiej ropy.
W Nigerii dwa główne związki zawodowe przemysłu naftowego poparły 21-dniowy strajk. Wezwał do niego nigeryjski Kongres Pracy, tamtejsza centrala związkowa. Strajk miał zacząć się o północy i wymusić na rządzie wycofanie podwyżki cen benzyny o 20%. Nigeria wydobywa dziennie 2,25 mln baryłek ropy i mogłaby zwiększyć produkcje o 300 tys. baryłek. Tak długi strajk na pewno zmniejszy eksport z Nigerii. Gdy do tego doszły informacje o zamknięciu z powodu awarii trzech rafinerii w Stanach Zjednoczonych, ropa zdrożała o 1,6%, do 36,55 USD. Później jednak zaczęła tanieć w wyniku oczekiwań, że dzisiejszy raport Departamentu Energetyki pokaże dalszy wzrost zapasów w USA. W rezultacie tych wahań na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy Brent z dostawą w lipcu kosztowała po południu 35,90 USD w porównaniu z 35,96 USD na poniedziałkowym zamknięciu.
Miedź od rana wczoraj taniała w wyniku zapowiedzi zwiększenia wydobycia przez czołowych producentów tego metalu. Wzrostu produkcji należy oczekiwać w II półroczu, ale już teraz fundusze hedgingowe i inni spekulanci zaczynają wycofywać się z rynku. Jednocześnie nie można wykluczyć spadku popytu w Chinach i Stanach Zjednoczonych, gdyż chińskie władze ograniczają inwestycje, by nie dopuścić do przegrzania gospodarki, a Fed wydaje się gotowy do podniesienia stóp. Na Londyńskiej Giełdzie Metali tona miedzi z dostawą za trzy miesiące kosztowała po południu 2733 USD w porównaniu z 2775 USD na poniedziałkowym zamknięciu.
Kontrakty terminowe na złoto staniały po południu po raz pierwszy od trzech sesji. Stało się to po tym, jak szef Rezerwy Federalnej Alan Greenspan powiedział, że bank centralny jest gotowy zrobić to, co trzeba dla powstrzymania inflacji. Zmniejszyło to popyt na złoto jako lokatę zabezpieczającą przed rosnącymi cenami. Uncja złota z natychmiastową dostawą staniała na nowojorskim rynku Comex o 80 centów, 0,2%, do 393,7 USD.