W porządku obrad zaproponowanym wstępnie przez zarząd PZU tego punktu nie było - zwyczajne walne miało zająć się podsumowaniem wyników za 2003 r, skwitowaniem władz spółki czy podziałem zysku (tegoroczna dywidenda ma być rekordowa). Udało się nam ustalić, że pod koniec marca zaproponował je przedstawiciel Eureko. Holendrzy mają do tego prawo, bo posiadają ponad 10% akcji PZU.
Gorący koniec obrad
Pod koniec czerwca, na ich wniosek, akcjonariusze będą dyskutować o modelu ładu korporacyjnego (corporate governance) w grupie PZU. Zajmą się również ofertą publiczną ubezpieczyciela. I to dość gruntownie. Eureko chce bowiem, aby zarząd zdał relację z postępu prac nad wprowadzeniem akcji PZU do publicznego obrotu. Oczekuje, że władze spółki przedstawią dokładne rozliczenie kosztów z poprzedniego, wstrzymanego w 2001 r. procesu upublicznienia ubezpieczyciela. Zarząd powinien również przygotować preliminarz kosztów, które spółka ma ponieść w związku z ponownymi przygotowaniami do wejścia PZU na warszawską giełdę.
Próbowaliśmy dowiedzieć się, dlaczego Eureko zdecydowało się na ich wprowadzenie. Lorrie Morgan, rzecznik Eureko, przyznała, że nie dotarł jeszcze do niej planowany porządek obrad ZWZA PZU. - Kwestia corporate governance powinna być przedyskutowana, chociażby ze względu na zmiany w regulacjach, jakie nastąpiły po wejściu Polski do Unii Europejskiej - stwierdziła. - Dyskusja na temat oferty publicznej PZU leży w interesie obydwu stron, z tego względu nie ma znaczenia, który z akcjonariuszy zgłosił ten punkt do porządku obrad - dodała.
Po co to wszystko?