Komisja wraz z NASD twierdzi, że niektórzy pracownicy biur maklerskich wywierali presję na starszych klientów, by kupowali emerytalne produkty oszczędnościowe (połączenie funduszu emerytalnego, ubezpieczenia na życie i produktu inwestycyjnego), które z racji na wiek im nie przysługują. Obie instytucje zamierzają oskarżyć biura o nieodpowiednie informowanie klientów o produktach i złe doradztwo. - Odkryliśmy na przykład, że jeden z brokerów tak omamił klienta, że zastawił on cały dom, by kupić nieprzysługujący mu produkt - twierdzi, w rozmowie z agencją Bloomberga, Lori Richards z SEC.
W reakcji na te nadużycia NASD zamierza narzucić zrzeszonym w tej organizacji brokerom tzw. system angielski. Na Wyspach normą jest bowiem, że brokerzy muszą informować klientów o wszystkich konsekwencjach zakupu każdego produktu