Uczestnicy rynku kapitałowego przyjęli z ulgą najnowsze dane statystyczne, które wykazały w maju zgodny z prognozami wzrost cen detalicznych w USA z pominięciem wrażliwych na wahania paliw oraz artykułów żywnościowych. Uznano bowiem, że w tej sytuacji Zarząd Rezerwy Federalnej zachowa powściągliwość w zaostrzaniu polityki pieniężnej. Jeszcze dzień wcześniej obawiano się radykalnych podwyżek stóp procentowych, które mogłyby spowolnić wzrost gospodarczy, pogarszając wyniki przedsiębiorstw.
Na rynkach nowojorskich powodzeniem cieszyły się akcje firm Intel i Microsoft. Inwestorzy liczyli bowiem, że dostawca oprogramowania Oracle przedstawi w kwartalnym raporcie optymistyczne perspektywy sektora high-tech. Zdrożały też walory producenta sprzętu telekomunikacyjnego Lucent Technologies, który uzyskał zamówienia z krajów azjatyckich, oraz Boeinga - dzięki kontraktowi na samoloty dla amerykańskiej marynarki wojennej.
Natomiast pozbywano się papierów Computer Associates International po korekcie w dół wyników za ostatnie trzy kwartały. Pomimo dobrych rezultatów w kwartale do 31 maja spadły notowania banku Lehman Brothers. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones wzrósł o 0,73%, a Nasdaq zyskał 1,47%.
Na giełdach europejskich inwestowano w akcje przedsiębiorstw użyteczności publicznej w nadziei, że firmy takie jak Suez czy RWE zwiększą dywidendy. Zdrożały też walory potentata przemysłowego ABB, który oczekuje wzrostu sprzedaży w Chinach. Nastroje inwestorów poprawiły dane o inflacji w USA, zmniejszające niebezpieczeństwo podwyżki stóp procentowych. FT-SE 100 zakończył sesję wzrostem o 0,57%. CAC-40 zyskał 1%, a DAX podniósł się o 0,98%.
Na tym tle uwagę zwracały spadki notowań kilku znanych spółek. Staniały papiery koncernu Siemens, który otrzymał nieprzychylną rekomendację od Dresdner Kleinwort Wasserstein, oraz walory skandynawskiej giełdy Omhex, gdyż negatywnie ocenił je analityk z ABG Sundal Collier. Tymczasem wyprzedaż akcji firmy farmaceutycznej Stada Arzneimittel pobudziło obniżenie prognozy jej tegorocznych zysków.