Reklama

Protesty pracowników Siemensa

Około 10 tysięcy pracowników Siemensa protestowało w piątek na ulicach kilku niemieckich miast przeciwko przenoszeniu produkcji za granicę. To największe niemieckie przedsiębiorstwo przemysłowe chce w ten właśnie sposób zmniejszyć koszty.

Publikacja: 19.06.2004 10:11

Związek zawodowy IG Metal twierdzi, że przeniesienie produkcji do innych krajów może oznaczać likwidację 5 tys. miejsc pracy w Niemczech. Siemens w kwietniu rzeczywiście zapowiedział likwidację dwóch fabryk telefonów komórkowych w Niemczech, ale pracuje w nich 2,5 tys. osób.

Koszty pracy w Niemczech należą do największych na świecie i przede wszystkim dlatego Siemens zwiększa produkcję telefonów na Węgrzech, gdzie płace są o 30% niższe. Niemiecki koncern musi podwyższyć wydajność, by dorównać pod tym względem konkurentom i odrobić utrzymujący się od dwóch lat spadek sprzedaży.

Zysk netto w przeliczeniu na tysiąc pracowników Siemensa wyniósł w ub.r. 5,9 mln euro (7,1 mln USD), a w General Electric ten sam wskaźnik sięgnął 49,2 mln USD. Przychody ze sprzedaży na tysiąc pracowników Siemensa wyniosły 178 mln euro, a w General Electric dwa razy więcej.

W Niemczech Siemens zatrudnia 167 tysięcy ludzi i negocjuje ze związkami zawodowymi redukcje płac, które zmniejszyłyby koszty osobowe o 30 mld USD. Spółka 23% przychodów generuje w Niemczech i jest to jej drugi rynek po amerykańskim, gdzie dla Siemensa pracuje 70 tys. osób.

Według opracowania UNCTAD, trzy kraje najbardziej atrakcyjne dla zagranicznych inwestorów to Chiny, Indie i Stany Zjednoczone. Tuż za nimi znalazły się na tej liście Polska i Czechy. W Chinach Siemens zatrudnia już 21 tys. pracowników i niedawno zapowiedział zainwestowanie tam miliarda euro, by móc skutecznie konkurować na rynku telefonów komórkowych z Motorolą i Nokią.

Reklama
Reklama

Pensje w chińskim przemyśle stanowią ok. 5% wynagrodzenia pobieranego przez robotników w USA. Prezes Siemensa Heinrich von Pierer obliczył, że zatrudnienie 12 tys. chińskich programistów będzie go kosztowało tyle samo, co 2 tys. Niemców. W Berlinie, gdzie Siemens został założony w 1847 r., spółka zatrudnia 14,6 tys. osób i płaci im średnio 2,7 tys. euro. W polskiej fabryce koncernu ok. 500 euro.

Kanclerz Schroeder zarzuca brak patriotyzmu niemieckim firmom przenoszącym produkcję za granicę. Stopa bezrobocia sięga w Niemczech 10,5% i jest prawie dwa razy wyższa niż w USA. Instytut ekonomiczny IfW prognozuje, że w tym roku straci pracę w Niemczech 110 tys. ludzi.

Bloomberg

Siemens w Polsce

Grupa Siemensa w Polsce liczy obecnie 12 firm. Są to m.in. Osram, specjalizująca się w systemach oświetleniowych i układach zasilających do nich, Siemens Finance - usługi finansowe wspomagające sprzedaż, Siemens Building Technologies - automatyka, czy Audio Sat - aparaty słuchowe. We wszystkich spółkach grupy zatrudnionych było w 2003 r. ok. 4,6 tys. osób. W roku obrachunkowym, który zakończył się 30 września ub.r., skonsolidowane obroty grupy Siemensa w Polsce wyniosły ok. 440 mln euro.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama