Związek zawodowy IG Metal twierdzi, że przeniesienie produkcji do innych krajów może oznaczać likwidację 5 tys. miejsc pracy w Niemczech. Siemens w kwietniu rzeczywiście zapowiedział likwidację dwóch fabryk telefonów komórkowych w Niemczech, ale pracuje w nich 2,5 tys. osób.
Koszty pracy w Niemczech należą do największych na świecie i przede wszystkim dlatego Siemens zwiększa produkcję telefonów na Węgrzech, gdzie płace są o 30% niższe. Niemiecki koncern musi podwyższyć wydajność, by dorównać pod tym względem konkurentom i odrobić utrzymujący się od dwóch lat spadek sprzedaży.
Zysk netto w przeliczeniu na tysiąc pracowników Siemensa wyniósł w ub.r. 5,9 mln euro (7,1 mln USD), a w General Electric ten sam wskaźnik sięgnął 49,2 mln USD. Przychody ze sprzedaży na tysiąc pracowników Siemensa wyniosły 178 mln euro, a w General Electric dwa razy więcej.
W Niemczech Siemens zatrudnia 167 tysięcy ludzi i negocjuje ze związkami zawodowymi redukcje płac, które zmniejszyłyby koszty osobowe o 30 mld USD. Spółka 23% przychodów generuje w Niemczech i jest to jej drugi rynek po amerykańskim, gdzie dla Siemensa pracuje 70 tys. osób.
Według opracowania UNCTAD, trzy kraje najbardziej atrakcyjne dla zagranicznych inwestorów to Chiny, Indie i Stany Zjednoczone. Tuż za nimi znalazły się na tej liście Polska i Czechy. W Chinach Siemens zatrudnia już 21 tys. pracowników i niedawno zapowiedział zainwestowanie tam miliarda euro, by móc skutecznie konkurować na rynku telefonów komórkowych z Motorolą i Nokią.