W kwietniu Ministerstwo Finansów więcej wykupiło niż sprzedało obligacji emitowanych na rynku krajowym. Różnica wyniosła ponad miliard złotych. To przede wszystkim efekt niskiego popytu inwestorów na obligacje o stałym oprocentowaniu.

Odwrotne zjawisko miało miejsce w segmencie papierów oszczędnościowych, które przeznaczone są dla osób fizycznych. MF zwiększyło swoje zadłużenie wobec nich o ponad 104 mln zł.

Nasze papiery skarbowe kupowały w kwietniu polskie instytucje spoza sektora bankowego oraz inwestorzy zagraniczni. Zadłużenie wobec pierwszych z nich wzrosło prawie o 1,4 mld zł, a wobec drugich - prawie o 1,1 mld zł. Po stronie sprzedających znalazły się natomiast polskie banki.

Zadłużenie zagraniczne Skarbu Państwa wyniosło w kwietniu 35,21 mld USD i było o 2,6% większe niż pod koniec 2003 r.

Według Przemysława Kwietnia, ekonomisty banku Millennium, dane dotyczące zadłużenia Skarbu Państwa nie pokazują pełnego obrazu sytuacji w finansach państwa. - Nie widać w nich, gdzie są luki i jak pieniądze są zamiatane pod tzw. dywan. To jest widoczne dopiero w danych o długu publicznym, które podawane są raz na kwartał - mówi P. Kiecień. Dodaje, że sytuacja budżetu państwa jest obecnie bardzo dobra. - Ministerstwo zadłuża się głównie po to, aby wykupić wcześniej wyemitowane papiery. Nie ma problemów z finansowaniem swoich bieżących potrzeb - twierdzi ekonomista. To głównie zasługa większych wpływów z podatku CIT. Według P. Kwietnia, deficyt będzie w tym roku o kilka miliardów złotych mniejszy od 45,3 mld zł założonych w ustawie budżetowej.