Walne zgromadzenie zatwierdziło uchwały, które znalazły się w projekcie obrad. Chodzi m.in. o udzielenie absolutorium władzom spółki i przyjęcie zeszłorocznych sprawozdań finansowych (pokrycie 48,5 mln zł straty z przyszłych zysków). Kolejna kwestia to obniżenie wartości nominalnej akcji z 5 zł do 10 gr. Oznacza to, że jedna dotychczasowa akcja będzie dawać prawo do 50 nowych. Kapitał zakładowy spółki będzie się więc dzielić na 136,2 mln akcji, wobec 2,7 mln do tej pory. Co więcej, akcjonariusze zgodzili się na przeprowadzenie emisji akcji serii C. Chodzi o planowaną przez Centrozap w upadłości konwersję długu na akcje, po której spółka chce powrócić na rynek giełdowy.

Na wczorajszym zgromadzeniu inwestorzy reprezentowali w sumie 22% kapitału i głosów. Do wszystkich uchwał sprzeciw zgłosiła spółka Chemet (zarejestrowała 3 tys. akcji). To ta sama firma, która rok wcześniej złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości Centrozapu. Na WZA nie zdążył (jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, przyjechał prosto ze Stanów Zjednoczonych) nowy znaczący inwestor Centrozapu - Krzysztof Baraniewski. Zjawił się w siedzibie spółki już po obradach i poinformował, że skupił ponad 10% jej akcji.

- Do 10 lipca wierzyciele mogą zgłaszać wielkość zobowiązań, które potem mogą zostać skonwertowane na akcje - mówi Ireneusz Król, prezes katowickiej spółki, która wkrótce zamierza wznowić dostawy gotowych obiektów przemysłowych oraz brać udział w modernizacji branży hutniczej, elektroenergetycznej i odlewniczej. Emisja może sięgać przynajmniej kilkudziesięciu milionów złotych. Niewykluczone że jesienią Centrozap powróci na giełdowy parkiet.