Spokojny przebieg miała pierwsza połowa wtorkowych sesji na giełdach nowojorskich. Wielu inwestorów myślami jest już w przyszłym tygodniu. W środę 30 czerwca zapadnie decyzja Fed w sprawie polityki pieniężnej. Rynek oczekuje podwyżki, ale dopóki nie będzie pewności, część graczy powstrzymuje się z decyzjami inwestycyjnymi.

Także w przyszłym tygodniu można spodziewać się ważnych wydarzeń w Iraku. Z końcem czerwca Amerykanie mają oddać część kontroli nad krajem tymczasowemu rządowi irackiemu. Specjaliści spodziewają się, że jednocześnie może dojść do nasilenia walk z ugrupowaniami pragnącymi przejąć władzę w Iraku. To również czynnik zniechęcający inwestorów do zajmowania pozycji. Ci, którzy zdecydowali się wczoraj na zawieranie transakcji, zwrócili uwagę na banki inwestycyjne. Bardzo dobre wyniki za II kwartał opublikowali dwaj potentaci tej branży z Wall Street - Morgan Stanley i Goldman Sachs. W efekcie ich notowania wzrosły przed południem odpowiednio o 0,5% i 0,3%. Prawdziwą gwiazdą pierwszej połowy sesji był jednak producent przenośnych komputerów - PalmOne. Jego świetne rezultaty za ostatni kwartał roku fiskalnego spowodowały, że akcje wzrosły aż o 40%. W defensywie znalazły się natomiast wczoraj spółki specjalizujące się w handlu detalicznym. Negatywna prognoza sieci supermarketów Target spowodowała, że taniały akcje nie tylko tej firmy, ale również rywali, takich jak Wal-Mart Stores. Do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones zyskał 0,24%, a wskaźnik Nasdaq Composite wzrósł o 1,02%.

Wtorek był dniem wyraźnych spadków na czołowych giełdach europejskich. Londyński indeks FT-SE 100 stracił 0,75%, frankfurcki DAX obniżył się o 1,53%, a paryski CAC-40 o 1,07%. Inwestorzy pozbywali się walorów spółek branży naftowej, na czele z francuskim Totalem czy brytyjsko-holenderskim Royal Dutch/Shell. To efekt niekorzystnej rekomendacji wydanej dla tego sektora przez analityków Merrill Lynch, którzy zapowiadają wolniejszy wzrost zysków. Ponadto UBS zalecił inwestorom zredukowanie w portfelach udziału walorów Royal Dutch/Shell, wskazując na rosnące koszty wydobycia ropy w tej spółce.