Reklama

Powyborcze komplikacje

Kto miałby objąć stery gospodarcze, gdyby rozdział mandatów poselskich miał być oparty na rezultatach wyborów do Europarlamentu?

Publikacja: 24.06.2004 09:59

No to ciekawie nam się zrobiło! Jeszcze miesiąc temu każda rozmowa z inwestorami zagranicznymi, dotycząca sytuacji na polskich rynkach finansowych w kontekście ewentualnych wcześniejszych wyborów parlamentarnych, kończyła się stwierdzeniem dość optymistycznym. "Samoobrona raczej nie ma szans na samodzielne rządzenie, będzie więc koalicja PO i PiS, a to gwarantuje przeprowadzenie reform" - taka teza obowiązywała. Owszem, podkreślano czasem, że zakres reform to już inny problem, może być bowiem kłopot z bardziej socjalizującymi odłamami obydwu partii, ale w sumie i tak będzie lepiej, niż jest teraz. Niestety, problem w tym, że ostanie wyniki do Europarlamentu dość mocno skomplikowały sytuację.

Z jednej strony, niby jest lepiej. Mam na myśli głównie wynik Samoobrony. Nie chodzi o jakieś osobiste animozje, ale o to, co partia ta proponuje w swoim programie gospodarczym. Nie będę po raz kolejny pisał o koncepcjach dotyczących rezerw walutowych, renacjonalizacji i wydawaniu pieniędzy pochodzących z wiadomego - tylko działaczom tej partii - źródła. Oddalenie widma wdrażania tych koncepcji, a tak możemy odbierać wyniki ostatnich wyborów, musi być dla inwestorów zagranicznych pozytywnym sygnałem.

Mamy jednak i drugą stronę medalu. Chodzi mianowicie o to, że nie bardzo wiadomo, kto miałby objąć stery gospodarcze, gdyby rozdział mandatów poselskich miał być oparty na takim kluczu, jaki wynika z rezultatów wyborów do Europarlamentu. PO wygrała wybory, PiS było trzecie, ale w sumie partie te nie miałyby większości w Sejmie. Czyli wariant najbardziej optymistyczny dla rynków finansowych, przynajmniej zdaniem większości analityków, nie mógłby się zrealizować. Nadspodziewanie dobrze wypadła LPR, ale trudno liczyć na udział tej partii w koalicji z PO-PiS-em.

Tak swoją drogą, na temat koncepcji gospodarczych Ligi wiemy stosunkowo najmniej. Działacze tej partii są bardzo aktywni w tępieniu UE, gorzej wygląda sprawa, gdy trzeba zaproponować jakąś koncepcję gospodarczą. Liga jest narodowa, co wynika z samej nazwy, ale zamiast mówienia o konieczności wzmacniania polskich przedsiębiorstw, chcielibyśmy usłyszeć coś na temat tego, jak to zrobić. Nie wiemy też dokładnie, jak LPR zamierza naprawić finanse publiczne. Mamy więc niewiadomą, ale podejście do UE może wykluczać porozumienie tej partii z pozostałą dwójką najsilniejszych obecnie ugrupowań.

Co nam więc zostaje? Być może UW, która wsparłaby PO i PiS w misji tworzenia większości sejmowej. Problem w tym, że Unia osiągnęła dobry wynik w znacznej mierze dzięki wystawieniu do eurowyborów absolutnych autorytetów z profesorem Geremkiem na czele. Ale czy przeskoczy próg wyborczy w przypadku głosowania do polskiego Sejmu?

Reklama
Reklama

Mamy jeszcze PSL, które po raz kolejny może się okazać języczkiem u wagi. Ale i tu sytuacja nie jest jasna, ku zaskoczeniu samych liderów tej partii dostali się oni bowiem do Europarlamentu. Czyżby więc znowu nadchodził czas Waldemara Pawlaka?

Co z tego wszystkiego wynika? Ano to, że inwestorzy poczuli się nieco zagubieni. Biorąc pod uwagę fakt, że sprawy finansów publicznych są obecnie kluczowe, nie bardzo wiadomo, jak się wobec tego wszystkiego zachowywać, szczególnie zaś na rynku papierów skarbowych.

Jeszcze pod koniec 2003 roku wydawało się, że rok 2004 będzie nudny. Hausner będzie wprowadzał swój plan (plan minimum, ale jednak w dobrą stronę), RPP nie będzie miała nic ciekawego do roboty, a my będziemy z dowodem osobistym podróżować po całej Europie. Niestety, na razie nawet z tym ostatnim są problemy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama