Reklama

Drodzy kierowcy

Kierowcy zatrudnieni w Urzędzie Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych zarabiali w ub.r. średnio 5428 zł miesięcznie - wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Na sfinansowanie ich pensji idzie więc cała roczna opłata wnoszona przez średniej wielkości firmę ubezpieczeniową.

Publikacja: 25.06.2004 09:57

UKNUiFE jest urzędem centralnym, dlatego NIK rokrocznie sprawdza wykonanie jego budżetu. Jednak jego działalność finansowana jest nie z pieniędzy publicznych, ale przez podmioty, nad którymi sprawuje kontrolę, przede wszystkim przez zakłady ubezpieczeń oraz powszechne towarzystwa emerytalne. Odprowadzają one na ten cel 0,14% składek. Oznacza to, że koszty nadzoru ponoszą pośrednio również ich klienci.

Większość na płace

Ubiegłoroczne dochody UKNUiFE wyniosły 33,23 mln zł, wydatki 28,98 mln zł. Większość z nich, bo 73,9%, przeznaczono na wynagrodzenia. W ub.r. w nadzorze pracowało 206 osób. NIK podliczyła, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wyniosło 6764 zł (bez dodatkowej premii rocznej). Wzrosło o 4,7% w porównaniu z poprzednim rokiem.

Najwyższe wynagrodzenie miesięczne pobierał Jan Monkiewicz, przewodniczący Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, który jest kierownikiem urzędu. Z dodatkiem funkcyjnym i 125-proc. premią inkasował miesięcznie 21 616 zł brutto (jego pensja nie zmieniła się w stosunku do 2002 r.). Członkowie korpusu służby cywilnej zarabiali średnio 6752 zł miesięcznie, o 5,8% więcej niż przed rokiem. Niższy personel - 4269 zł.

Komunikacja w cenie

Reklama
Reklama

Okazuje się, że duże wynagrodzenia - średnio 5428 zł miesięcznie - otrzymywali kierowcy. W UKNUiFE pracuje ich aż pięciu, przez co na ich pensje wydano w ub.r. łącznie 325,7 tys. zł. Łatwo policzyć, że tyle wynosi roczna opłata za nadzór od średniej wielkości firmy ubezpieczeniowej (232,6 mln zł przypisu składki brutto).

Dodatkowo 162,2 tys. zł pochłonęły koszty eksploatacji pięciu samochodów służbowych. Część urzędników - pełniących funkcje kierownicze - otrzymywała również ryczałty za benzynę (60,6 tys. zł). NIK podaje, że w urzędzie było użytkowanych 30 telefonów komórkowych (kadra kierownicza, ale też i kierowcy), za które łączny rachunek wyniósł 116,5 tys. zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama