Takiego wzrostu cen żywności w I połowie czerwca nie spodziewali się nawet najwięksi pesymiści wśród analityków. Ci bowiem sądzili, że żywność zdrożeje o góra 1%. Zdrożała o 2,4%. To oznacza zmianę prognoz inflacyjnych na ten miesiąc.
- Sądziliśmy, że inflacja wyniesie 3,4%, czyli utrzyma się na poziomie z maja - powiedział Paweł Antonik, analityk Banku Handlowego. - Ale spodziewaliśmy się wzrostu cen żywności o 0,3%. Teraz można szacować, że inflacja na koniec czerwca wyniesie 3,8-3,9%.
- To bardzo dużo, znacznie więcej, niż oczekiwaliśmy - stwierdził Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. - Inflacja może przekroczyć nawet 4%.
Za tak szybki wzrost cen żywności odpowiadają przede wszystkim owoce i warzywa (wzrost o - odpowiednio - 6,2 i 4,8%). Ale nie tylko - drożeje też cukier i wyroby cukiernicze (wzrost o 2,8%) oraz mięso (aż o 4%).
- Z tych danych widać, że wzrost cen żywności nie jest spowodowany większym popytem, lecz jest to ciągle wynik naszego wejścia do Unii Europejskiej - powiedział P. Bielski.