Z ustawy zniknął ostatecznie zapis, mówiący, że kontrole przestrzegania w przedsiębiorstwach prawa pracy będą wyłączone spod ustawowych ograniczeń, dotyczących czasu ich trwania. Zasadą pozostało to, że kontrole w małych i średnich firmach trwają nie dłużej niż cztery tygodnie, a w dużych - do ośmiu tygodni. W przedsiębiorstwie w tym samym czasie może być prowadzona tylko jedna kontrola.

Forsowana przez środowisko OPZZ poprawka już wcześniej nie znalazła uznania w Sejmie, ale zdecydowali się ją poprzeć członkowie wyższej izby parlamentu. Za drugim razem posłowie także postanowili odrzucić ten zapis, gdyż, jak argumentowała posłanka sprawozdawca Ewa Maria Janik, stanowi on powielenie innego, istniejącego już artykułu.

Posłowie sprzeciwili się również poprawce, zgodnie z którą, jeśli przedsiębiorca odwoła się od decyzji urzędu skarbowego i przedstawi skuteczne zabezpieczenie (np. zastaw bankowy lub hipotekę), organy odwoławcze mogą odstąpić od wykonania spornej decyzji. Sejm uznał, że proponowany zapis jest niepoprawny legislacyjnie.

Nie przeszedł również kontrowersyjny artykuł, w którym Senat dawał dodatkowe uprawnienia Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. Poprawka przewidywała że KRRiT może dokonywać indywidualnej analizy i praktycznie, wg własnego uznania, decydować o odebraniu koncesji nadawczej, jeśli jej posiadacz osiągnie pozycję dominującą lub jeśli dojdzie do przejęcia kontroli nad nim. Sejm przywrócił wcześniejszy zapis, w myśl którego cofnięcie koncesji jest w takich przypadkach obligatoryjne.