Pomimo zróżnicowanych sygnałów na początku tego roku, handel w Eurolandzie zdaje się iść ku lepszemu - głosi ostatni raport Komisji poświęcony sytuacji gospodarczej w regionie. Niestety, KE obawia się, że ten trend może się nie utrzymać w roku następnym. - Wszystko zależy od popytu wewnętrznego, a już dziś największym problemem strefy euro jest zaufanie konsumentów - mówi jeden z urzędników Komisji. Ponadto, choć dziś UE jest lepiej przygotowana na szok spowodowany nagłymi podwyżkami cen ropy naftowej, ich kontynuacja może znacznie zaszkodzić gospodarce dwunastu krajów.

Również jeśli chodzi o politykę fiskalną strefy euro - według raportu KE - prognozy na ten i przyszły rok nie są zbyt obiecujące. Ostatnie dane wskazują na to, że w niektórych krajach deficyt budżetowy w 2004 r. może być wyższy niż przewidywano i w dalszym ciągu będzie przekraczał dopuszczalne 3% PKB.