MF przygotowało do tej pory sześć rozporządzeń do ustawy o funduszach. Określają one m.in. szczegółowe zasady inwestycji w instrumenty pochodne, nowe wymogi kapitałowe dla towarzystw oraz standardy, jakie powinny spełniać fundusze rynku pieniężnego.
Przynajmniej jeden z projektów będzie wymagać jednak dalszej pracy i konsultacji z przedstawicielami rynku. Wiadomo na pewno, że mają oni wątpliwości do zapisów zawartych w rozporządzeniu o kontroli w TFI i prowadzeniu ewidencji zawartych transakcji.
Z projektu rozporządzenia wynika, że towarzystwo powinno przechowywać analizy, raporty, dane finansowe oraz materiały prasowe, na podstawie których zarządzający podejmują decyzje o zakupie albo sprzedaży papierów wartościowych. - Nie wyobrażam sobie prowadzenia takiej dokumentacji dla każdego zlecenia, jakie składam w ciągu dnia. To sparaliżuje pracę zarządzających - twierdzi Grzegorz Łętocha, wiceprezes Związku Maklerów i Doradców. - Zamiast inwestować pieniądze uczestników, będą prowadzić archiwa - denerwuje się.
Problem dotyka przede wszystkim zarządzających funduszami akcyjnymi. Oni zawierają najwięcej transakcji. Dziennie składają od kilku do kilkunastu zleceń.
Dlaczego w rozporządzeniu znalazły się takie zapisy? Czy Komisja Papierów Wartościowych i Giełd ma zastrzeżenia do pracy zarządzających i chce mieć nad nimi większą kontrolę? - Nie było żadnych konkretnych przesłanek przemawiających za wprowadzeniem takich regulacji - usłyszeliśmy w KPWiG. Komisja nie chce jednak komentować projektów przygotowywanych przez MF.