Reklama

Handel zamarł

Nie pomógł wysoki popyt na polską żywność na unijnym rynku. W maju wyeksportowaliśmy mniej towarów niż przed rokiem. Tak źle nie było od lutego 2002 r.

Publikacja: 14.07.2004 08:20

NBP opublikował pierwsze po akcesji dane o obrotach handlowych Polski z zagranicą. Są fatalne. Eksport wyniósł zaledwie 4,2 mld euro. To prawie o 25% mniej niż w kwietniu i o 2,5% mniej niż przed rokiem.

Tajemnicze dane

Ekonomiści spodziewali się spadku, nie sądzili jednak, że będzie aż tak głęboki. Teraz zachodzą w głowę, jak go wytłumaczyć. - Jest bardzo wiele znaków zapytania - mówi Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego. - Po bardzo silnym wzroście musiało dojść do korekty - dodaje. Jej zdaniem, po informacjach na temat rekordowego popytu na polską żywność na unijnym rynku można było oczekiwać lepszych danych.

Przesilenie

Eksport już od dłuższego czasu był siłą napędową polskiej gospodarki. W ostatnich miesiącach rósł wyjątkowo gwałtownie. Eksporterzy chcieli sprzedać możliwe dużo towarów przed wejściem Polski do UE, bo obawiali się zmiany przepisów. W kwietniu wartość obrotów była prawie o 27% większa niż przed rokiem.

Reklama
Reklama

Kiepskie są też dane na temat importu. Podobnie jak w przypadku eksportu, analitycy oczekiwali pogorszenia wyników, ale nie sądzili, że skala spadku będzie aż tak duża. W maju Polacy kupili za granicą towary i usługi o łącznej wartości prawie 4,3 mld euro. To o 36,5% mniej niż w kwietniu i o 11,3% mniej niż przed rokiem. Po raz ostatni spadek importu miał miejsce w czerwcu 2003 r.

Spadek popytu

Jest to tym bardziej zaskakujące, że Polacy sprowadzili w maju z zagranicy rekordową liczbę używanych samochodów. Według firmy Eurotax, zajmującej się monitoringiem tego rynku, import był dziesięciokrotnie większy niż przed rokiem.

- Mógł nawalić system raportowania. Po wejściu do UE nie ma już granic celnych - zastanawia się K. Zajdel-Kurowska. - Ale trzeba się też liczyć z tym, że popyt w naszym kraju jest dużo mniejszym, niż wcześniej sądzono - dodaje.

W maju deficyt obrotów handlowych znacząco się skurczył, do 38 mln euro z 1,1 mld euro w kwietniu. Deficyt obrotów bieżących (łączny wynik bilansu płatniczego Polski) spadł natomiast do 234 mln euro, z 748 mln euro w kwietniu.

Spadek eksportu i importu to kolejna informacja świadcząca o pogorszeniu się koniunktury gospodarczej w Polsce po wejściu do UE. Inne negatywne efekty to: wzrost cen, osłabienie wyników produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama