Reklama

Przetwórnie korzystają z zapasów

Producenci koncentratów i soków owocowych jeszcze nie korzystają z rekordowo niskich cen owoców miękkich. Powód? Ubiegłoroczne zapasy.

Publikacja: 29.07.2004 08:02

Większość dużych producentów soków owocowych używa jeszcze bowiem ubiegłorocznych zapasów, a nowe zakupy robi na niewielką skalę. - Korzystamy ze starych zapasów, a koncentraty kupujemy od dostawców po cenach zbliżonych do ubiegłorocznych - twierdzi Ewa Piwko z produkującej soki firmy Paola. Przedstawiciele przetwórni twierdzą, że na razie jest za wcześnie, by mówić o jakichkolwiek zmianach spowodowanych niskimi cenami.

Długie kontrakty

Jest jeszcze inny powód. Część zwłaszcza dużych firm współpracuje z plantatorami, u których wcześniej kontraktuje dostawy (często są to umowy wieloletnie). Ceny skupu są ustalane z plantatorami wcześniej, potem są korygowane. Tymbark płacił za czarną porzeczkę na początku sezonu 60 gr za kg. - To i tak więcej niż przeciętnie oferowano - zauważa Dorota Liszka, rzecznik prasowy. Firma pozyskała ze skupu w Olsztynku i Tymbarku tyle owoców, ile było zakontraktowanych. Dlatego też, według D. Liszki, obecne ceny skupu nie mają większego wpływu na wyniki z bieżącej działalności spółki.

Tanie półprodukty

Ze spadku cen w skupie cieszą się wytwórnie, które korzystają z półproduktów. - Ceny owoców miękkich przekładają się bezpośrednio na cenę koncentratów, które kupujemy u naszych dostawców - mówi Krystian Oleksiak z Sokpolu. Firma przewiduje, że ceny będą niskie również w przyszłym roku. Powinno to przełożyć się na wzrost sprzedaży nektarów i napojów z czarnej porzeczki, wiśni czy aronii, głównie w krajach "starej" Unii Europejskiej. Sokpol większość swych ekspansywnych planów wiąże z rynkiem niemieckim, gdzie ceni się dobrą jakość, którą są w stanie zapewnić polscy plantatorzy. - Dociera do nas coraz więcej zapytań o sok porzeczkowy i dlatego zależy nam na cenie, która utrzyma się dłużej niż rok - dodał Krystian Oleksiak.

Reklama
Reklama

Będą umowy, będzie wsparcie

Wczoraj przed gmachem ministerstwa rolnictwa protestowało kilkuset producentów owoców miękkich z całej Polski. Wojciech Olejniczak, szef resortu, powiedział protestującym, że powinien nastąpić powrót do jasnych reguł kontraktacyjnych. Według niego, przetwórnie, które będą starały się o wsparcie z Sektorowego Programu Operacyjnego, będą mogły je uzyskać tylko wtedy, gdy będą miały umowy kontraktacyjne zawierające ceny i sposób zapłaty producentowi za owoce.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama