Pomimo tego, że nieco zaskakująca, decyzja RPP wpłynęła na umocnienie na rynku obligacji. Najwięcej skorzystały papiery z krótkiego końca krzywej rentowności. W ich przypadku obniżyła się ona o 8 pkt bazowych, do 7,848%. Zmiana dochodowości papierów 5- i 10-letnich była symboliczna. Taką sytuację można interpretować z jednej strony jako wyraz przekonania inwestorów, że Radzie uda się swoimi decyzjami doprowadzić do zduszenia presji inflacyjnej, co skłania do nabywania obligacji o krótkich terminach zapadalności. Z drugiej strony utrzymuje się niekorzystna sytuacja na świecie na rynku papierów skarbowych i to zniechęca do kupowania obligacji z długiego końca krzywej. Takie nastawienie może utrzymać się w kolejnych tygodniach. Dlatego na zyski z tego rodzaju inwestycji przyjdzie jeszcze zapewne poczekać.

Trzeci dzień z rzędu zwiększała się rentowność 10-letnich obligacji w USA. Wczoraj przekroczyła 4,6%. Najbardziej prawdopodobnym wariantem na najbliższy okres jest ruch w kierunku ostatniego maksimum przy 4,87%. Sprzyjać temu będą rosnące ceny ropy naftowej, zwiększające obawy o dalszy wzrost inflacji.