Reklama

Trzeba ciąć

Prezes Piotr Smólski zapewnił, że nie zamierza rezygnować z kierowania spółką. Tymczasem po rynku krążą plotki, że wkrótce może zostać odwołany ze stanowiska.

Publikacja: 05.08.2004 07:20

Na początku lipca Ster-Projekt wymienił dyrektora finansowego, bo poprzedni "nie radził sobie najlepiej". Przyczyną roszady była gwałtowna przecena akcji spółki. Kurs spadł z ponad 15 zł (na początku czerwca) do niespełna 8 zł obecnie. Teraz po rynku krążą plotki, że ze stanowiska ma zostać odwołany prezes Piotr Smólski. - Jeśli rada nadzorcza podejmie taką decyzję, ustąpię ze stanowiska - powiedział prezes Ster-Projektu. Dodał jednak, że sam nie planuje rezygnacji z kierowania firmą. Rada nadzorcza spółki zbierze się 23 sierpnia. Jaką podejmie decyzję?

Ograniczanie kosztów

Bardzo słabe wyniki za I półrocze zmusiły Ster-Projekt do podjęcia działań zmierzających do ograniczenia kosztów bieżącej działalności. Już na początku roku z firmą pożegnało się ok. 60 pracowników (kilkanaście procent zatrudnionych). - Musimy szukać dalszych oszczędności w tym obszarze - stwierdził prezes. Pretekstem do zwolnień może być zapowiadana restrukturyzacja grupy kapitałowej. - Chcemy wyeliminować sytuację, że poszczególne spółki zajmują się tym samym - powiedział P. Smólski. Możliwe są zatem fuzje lub wchłonięcia niektórych podmiotów przez spółkę matkę. Część firm, np. EDB Ster-Projekt, zostanie "wygaszona". Jeszcze kilka lat temu spółka, utworzona wspólnie z norweskim gigantem IT - firmą EDB, miała ambicje startować w największych przetargach informatycznych dla banków, m.in. do PKO BP.

Akwizycje nie w tym roku

Ster-Projekt zawiesił plany rozbudowy grupy kapitałowej. - Nie będziemy w tym roku kupować innych spółek - powiedział prezes. Akwizycje były głównym celem, na który miały pójść pieniądze (ponad 70 mln zł) z zeszłorocznej emisji akcji. - Musimy w pierwszej kolejności szukać rozwiązań wewnątrz firmy, które pozwolą nam zwiększyć przychody - oznajmił P. Smólski. Sposobem na to ma być bardziej agresywny marketing i reorganizacja działu sprzedaży.

Reklama
Reklama

Firma czeka na zlecenia

Zdaniem P. Smólskiego, II półrocze będzie jednak dla spółki znacznie lepsze. - Nasz portfel zamówień ma wartość 170 mln zł - przypomniał. Ster-Projekt wciąż czeka jednak na podpisanie umowy na II etap budowy centrum przetwarzania danych (data center) dla Telekomunikacji Polskiej. Wartość kontraktu szacowana jest na ok. 70 mln zł. Prace miały ruszyć jeszcze w 2003 r. - Wiemy, że wkrótce rozpoczną się przetargi na data center dla straży granicznej, PKO BP czy NBP. Będziemy w nich uczestniczyć - mówił P. Smólski. Ewentualne zlecenia będą jednak realizowane najwcześniej od 2005 r.

Rozczarowujące wyniki

Ster-Projekt rozczarował wynikami za II kwartał i całe I półrocze. Przychody spółki w okresie kwiecień - czerwiec wyniosły 76,4 mln zł, a strata netto sięgnęła 6,1 mln zł. Przed rokiem firma miała 55,9 mln zł wpływów i 4,8 mln zł straty netto. Ujemny wynik za I półrocze 2004 r. sięga już 10,3 mln zł. Rok wcześniej wynosił 4 mln zł, ale II półrocze, a zwłaszcza IV kwartał pozwoliły Ster-Projektowi zakończyć rok na sporym plusie (prawie 9 mln zł). 2004 r. może być znacznie gorszy. - Rynek na usługi informatyczne jest bardzo zły. Konkurencja rośnie, a przetargi odsuwane są w czasie - tłumaczył Piotr Smólski, prezes spółki. - Powtórzenie ubiegłorocznych przychodów będzie dla nas sporym sukcesem, podobnie jak i pozytywny wynik operacyjny - stwierdził. W 2003 r. Ster-Projekt miał 305 mln zł ze sprzedaży.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama