Agencja Bloomberga przepytała analityków 11 banków inwestycyjnych. Większość z nich twierdzi, że główne indeksy europejskie będą rosły w bieżącym półroczu, choć wskazują na niebezpieczne czynniki ograniczające tę zwyżkę. Chodzi tu przede wszystkim o wysokie ceny ropy, a także rozpoczęty właśnie cykl podwyżek stóp.

Eksperci banków, m.in. UBS, HSBC, Merrill Lynch, wypowiadali się na temat różnych indeksów, ale ponadnarodowych. I tak np. UBS skupił się na szerokim wskaźniku europejskiego rynku - FT-SE Eurotop 300 (ma, zdaniem Szwajcarów, wzrosnąć w tym roku o 9,6%). Jest to jedna z lepszych ocen, choć zdecydowanie pod tym względem miano największych optymistów przypada ekspertom M.M. Warburg, którzy spodziewają się, że wskaźnik Dow Jones Stoxx 50 wzrośnie w okresie lipiec-grudzień aż o 24%. Największymi pesymistami są analitycy J.P. Morgan Chase, którzy zapowiadają, że wskaźnik tworzony przez ich bank - MSCI Europe - straci aż 10%. - Generalnie prognozy dla europejskiego rynku akcji wciąż są dobre. Muszę powiedzieć, że zapowiedź, iż średni wzrost głównych indeksów kontynentu wyniesie 7%, przerasta moje oczekiwania - powiedział Bloombergowi Franz Wenzel, strateg inwestycyjny z funduszy prowadzonych przez firmę ubezpieczeniową Axa.

Jakie branże będą się cieszyć największym powodzeniem? Eksperci pytani przez Bloomberga wskazują jednoznacznie - sektor energetyczny, a przede wszystkim koncerny naftowe. Natomiast najmniejszym zaufaniem wśród nich cieszą się spółki nowoczesnych technologii.

Na przeszkodzie wzrostom nie powinny stać wyniki finansowe spółek. Oczekiwania pod tym względem są optymistyczne. Zyski firm z indeksu Dow Jones Stoxx 600 wzrosną w całym 2004 r. średnio o 24% - szacuje firma badawcza JCF Group w najnowszym raporcie. W styczniu prognoza mówiła o średniej zwyżce o 15,1%.

Bloomberg