Źle dla posiadaczy akcji rozwija się sytuacja na zagranicznych rynkach akcji. Na wykresie indeksu Nasdaq Composite trend spadkowy zagościł już na dobre. Wiele wskazuje także na to, że niekorzystna tendencja rozpoczyna się także na wykresie średniej przemysłowej Dow Jones. Sygnał sprzedaży pojawił się 6 sierpnia, gdy indeks spadł poniżej wsparcia wyznaczanego przez dołki z maja i z drugiej połowy lipca (około 9950 pkt). Teraz poziom ten wyznacza opór i sesja z 10 sierpnia pokazała, że dobrze wypełnia swoje zadanie. Spora zwyżka okazała się więc tylko ruchem powrotnym. Dla byków nie oznacza to nic dobrego. Jeżeli notowania będą spadały dalej i pokonany zostanie poziom 9750 pkt, to otrzymamy potwierdzenie sygnału sprzedaży. Nawet jeżeli grający na zwyżkę zdołają obronić to wsparcie, to i tak nie będzie to oznaczało zakończenia niekorzystnej trendu spadkowego. Kupno akcji trudno będzie uzasadnić przynajmniej do chwili, kiedy średnia przemysłowa wzrośnie ponad krótkoterminową linię spadków (10 100 pkt).
Okolice 9750 pkt to obecnie chyba już ostatnia nadzieja dla posiadaczy akcji. Tutaj przebiega dolna linia kanału spadkowego, który na wykresie kształtuje się od pół roku. Ranga tego wsparcia nie jest jednak na tyle duża, aby ryzykować łapanie dołka. Dopóki nie pojawią się wyraźne sygnały powrotu kupujących, lepiej nie walczyć z niedźwiedziami. Ostatnie sygnały sprzedaży oznaczają, że Dow Jones powinien zniżkować do około 9300 pkt.
W ślad za giełdami amerykańskimi idą europejskie. Niemiecki DAX jest najniżej od listopada 2003 roku. Spadek poniżej strefy wsparcia zlokalizowanej przy 3750 pkt, grozi pogłębieniem nowego trendu nawet do 3350 pkt. Taki zasięg sugeruje wysokość zakończonej niedawno średnioterminowej konsolidacji. Najbliższy opór to teraz oczywiście 3750 pkt. Jego przełamanie nie przeważy jednak szali na korzyść byków. Stanie się tak dopiero, gdy wykres pokona wstępną linię spadków na 3830 pkt. Z pomocą kupującym nie przychodzą na razie wskaźniki techniczne.