W II kwartale przychody ze sprzedaży czasu reklamowego RMF FM wyniosły 32,78 mln zł, o 5,6% więcej niż rok wcześniej. Jak wynika z danych Brokera FM, nieco ponad 30% to barter. - Dotyczy przede wszystkim kampanii podmiotów prowadzących działalność telewizyjną czy wydawniczą - wyjaśnia Anna Dworak z działu finansów spółki. Przypomina, że ani stacje telewizyjne, ani wydawnictwa płytowe czy dystrybutorzy filmowi nie zleciliby reklamy w radiu, gdyby rozliczenie odbywało się w innej formie niż barter.

A. Dworak informuje również, że zarząd Brokera stara się pozyskiwać najbardziej efektywne kontrakty barterowe, które pozwalają na promocję zarówno radia RMF, jak i innych produktów grupy. Tego rodzaju działania mają wspierać realizację głównego celu: osiągnięcie jak najlepszych wskaźników słuchalności (wg ostatnich badań udział RMF FM w słuchalności wyniósł 25,4%; to najlepszy wynik w historii radia).

Przychody barterowe nie występują w tym samym czasie co koszty, jakie ponosi Broker FM. Podmioty wykorzystują pozyskany w RMF FM czas reklamowy w dogodnym dla siebie okresie - w większości przypadków nie w tym samym, w którym promuje się grupa Brokera. W związku z tym saldo zobowiązań i należności barterowych na koniec czerwca wynosiło ponad 3 mln zł. - Wynika z tego, że Broker przy zaprezentowanych w sprawozdaniach kosztach ma zaniżone przychody o ponad 3 mln zł - wyjaśnia A. Dworak. - Ponieważ osiągnięcie tych przychodów nie wygeneruje żadnych dodatkowych kosztów, dlatego należałoby przyjąć, że zysk brutto jest zaniżony o ponad 3 mln zł - dodaje.

- Nie wyobrażam sobie, żeby medium miało płacić za kampanię reklamową przeprowadzoną w innym medium - komentuje Bartłomiej Michalski, analityk BDM PKO BP.

Broker FM nie wyodrębnia na razie w sprawozdaniach finansowych przychodów barterowych. Niewykluczone że zacznie to robić, tak jak telewizja TVN.